poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Pajęczyna


Zdaje się jakbyśmy raptem wczoraj maszerowali w kolorowej scarpinacie… A tu już nadszedł czas pożegnania. Idziemy do Marradi na ostatnie lody, na ostatniego spritza. Wspominamy ileż to razem atrakcji przeżyliśmy… I góry i morze, Ferragosto i piadiny i grill, ale też strastellatę, graticolę, sfoglierię i na koniec Noc Czarownic… Mam nadzieję, że wspomnienia naszych Gości będą tak kolorowe jak tamta scarpinata, jak pył, który wciąż zalega na poboczu - tu i tam przy via Francini jeszcze różowo i żółto. 


Sierpniowi Goście trafili do Marradi na samą kulminację letnich atrakcji … I też w sierpniu samych Gości była kulminacja… 
Jedni pojechali już wczoraj, inni dziś rano, a kolejni za chwilę wyruszą. Zawiązały się nowe znajomości wśród dużych i małych. Nić porozumienia między dzieciakami tak niezwykła, że aż serce skacze z radości, ale też w gardle ściska, na myśl o tym, że zaraz będą musiały się rozstać. Z każdym rokiem Dom z Kamienia staje się coraz bardziej rozległą pajęczyną, która gdzieś tam w świecie związuje ludzkie drogi. To naprawdę niezwykłe. 



Dziękujemy za wspólny czas. Czas piękny i wyjątkowy, którego wspomnienia ogrzeją na pewno nie jeden zimowy wieczór. Nie pozostaje nam już nic innego jak tylko życzyć szczęśliwej podróży i powiedzieć - do zobaczenia za rok!


A tymczasem, tak jak to latem w Kamiennym Domu… W drodze kolejni Goście, lato nawet jeśli zmęczone, to jednak wciąż trwa…

PAJĘCZYNA to po włosku RAGNATELA (wym. raniatela)

2 komentarze:

  1. Czlowiek w szarej koszulce wie, po co siedzi przy tym stole i na pewno nie po zdjecie ;-) Kasia praska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha KAsia!!!:)) Dobre:) Spojrzenie wymowne:) Dopiero teraz zwróciłam uwagę.

      Usuń

Drukuj