środa, 19 lipca 2017

Kolory życia


Nie wiem czy są takie dni, o których mogłabym powiedzieć, że były szare, nijakie. Tak naprawdę każdy dzień jest na swój sposób kolorowy. Są oczywiście też i takie dni, które są bardziej kolorowe od innych...
- Wstawaj już.
- Oj weź Pusia! Daj mi jeszcze trochę pospać. 
- Ale dziś mamy pół dnia we dwoje. 
Tomek zawinął się ciaśniej w prześcieradło i ani myślał wstawać, ale ja nie zamierzałam się poddać. Czasem lubię mieć tylko jedno z dzieci. Te dni są wyjątkowe, bo przecież każdy z nas jest tak naprawdę inny. 
- Zjemy śniadanie w barze! Wstawaj już! Nie traćmy dnia! Będzie super. 


Przez całą drogę do Marradi i potem przy obiedzie Tomek mówił, mówił i mówił i jeszcze zadawał pytania, dużo pytań. Pomyślałam, że on musi mieć w głowie jakąś gotową bazę pytań… "Ile czasu trwała epoka lodowcowa? Do czego służą warstwy w fotoszopie? Dlaczego trudno dostać się do szkoły filmowej? Czy ja cię nudzę?" ecc… Uwielbiam tę jego wszechstronną paplaninę, choć czasem ledwo nadążam i co gorsza na większość pytań coraz częściej nie znam odpowiedzi. Bardzo kolorowe to moje dziecko, dlatego też dzień sam na sam z nim ma tak wiele odcieni...


Ale dzień był taki kolorowy nie tylko dzięki Tomkowi. Po południu spontaniczne, krótkie odwiedziny wprawiły mnie w jeszcze lepszy humor, a kolorowa filiżanka ilekroć na nią spojrzę wywołuje uśmiech na twarzy...  


Kolorowy dzień zakończył się wśród śmiechów i żartów. Kolacja w ogrodzie przy świętej Barbarze jak zwykle smakowała wyśmienicie, towarzystwo było rozbawione, roześmiane, a ryby upasione na "mariowym" wikcie znów próbowały wciągnąć wędkę do wody.
Wszystko pięknie, wszystko wspaniale… Szkoda tylko, że winogrona zmieniają już kolor… To przypomina o upływie czasu bardziej niż wskazówki zegara.


PRZYPOMINAĆ to po włosku RICORDARE (wym. rikordare)

1 komentarz:

  1. Kasiu
    Jeszcze raz dziękujemy za dzisiejsze sympatyczne spotkanie.
    Naszym chłopcom Miłoszowi i Mackowi również bardzo się spodobał czas spędzony z Twoimi Synami.
    Do usłyszenia na priv
    Pozdr Aga i Marcin

    OdpowiedzUsuń

Drukuj