czwartek, 11 maja 2017

Komu w drogę...


- Fioletowa koszulka. 
….
- Dresy nie, w dżinsach mi wygodniej.
- Koszula na wieczór…
- Którą bluzę…?

Mikołaj biegał całe popołudnie i kolejne części garderoby dokładał do walizki, w której też wylądował ulubiony Harry Poter i jego akcesoria.
- Po co ci różdżka?
- Emma też ma wziąć swoją.
- Dobrze, ale nie bawisz się tym w autokarze.
- Przecież wiem!
- Aparat naładowany?
- Na full!


Nasz Domowy Maluch, Maleńtas pojechał w świat. Może jeszcze nie w świat bardzo daleki, ale jednak. Emocje sięgały zenitu zarówno wśród najmłodszych jak i starszych. Na ten dzień dzieciaki czekały od jesieni. Początkowo miała być Elba, Polpulonia albo Wenecja, ale ostatecznie wybór padł na zupełnie inne miejsce. Oczywiście gdzie był i co widział opowie sam Mikołaj, kiedy wróci z wojaży. 
Mam nadzieję, że pogoda dopisze, że nowe miejsce zachwyci, że wrócą z cudownymi wspomnieniami, które poniosą w dorosłe życie. Tak oto piąta klasa żegna się powoli ze szkołą podstawową…  


Bawcie się cudnie dzieciaki i maestre i wracajcie do nas szybko! Ja już tęsknię... 

WALIZKA to po włosku VALIGIA (wym. walidżia)

1 komentarz:

  1. Szerokiego drogi I opowiedz nam wszystko jak wrócisz Pozdrawiam z ciepłego i słonecznego Kalisza Asia

    OdpowiedzUsuń

Drukuj