piątek, 26 maja 2017

Gotowi? Start! Festa dello sport 2017!


To już czwarty raz, czwarty maj, kiedy Marradi stroi się na biało - niebiesko i zaczyna rozgrzewać się sportowymi emocjami! Zaczęło się w czwartkowy wieczór wspólnym spacerem do Biforco i z powrotem. Po wszystkim na placu czekał mały poczęstunek i maskotka imprezy w odnowionej koszulce. Numerki na niej się zmieniają, odliczając przy okazji mój czas tutaj i chyba też z tego względu mam do tej imprezy wyjątkowy sentyment. A sama festa z roku jest coraz większa, coraz bardziej naszpikowana atrakcjami i coraz więcej się o niej mówi. Czapki z głów przed organizatorami i pomocnikami. To naprawdę wymagające przedsięwzięcie, a efekt każdego roku jest imponujący.



Nie będę znów powtarzać utartych sloganów, "że komuś się chce". To w Marradi jest jasne i sami po moich opowieściach nie raz się temu dziwiliście. Mam nadzieję, że jeszcze przez długi czas nic się nie zmieni, że zawsze będzie ktoś, komu się będzie chciało, bo to dzięki temu nawet tak małe miasteczko jak Marradi nie daje czasu na nudę.



Ja oczywiście jak zawsze stanęłam, a raczej w tym wypadku powinnam powiedzieć - przemaszerowałam  "na posterunku" jako oficjalny fotograf przedsięwzięcia. Chłopcy ubawili się setnie, szli w otoczeniu przyjaciół uśmiechnięci od ucha do ucha. Wracali do domu w podskokach, zmęczeni, ale radośni.
- Podoba ci się twoje życie Mikołajku? - zapytałam, kiedy wchodziliśmy do domu.
- Bella vita!!!! - odpowiedział entuzjastycznie - Bella vita!!!




Już jutro od 18.00 Marradi będzie czekać na uczestników słynnego ultramaratonu. 100 km del Passatore kolejny raz przebiegnie przez plac wśród owacji mieszkańców i zaproszonych na tę okazję sbandieratori. Ciekawa jestem czy po jedenastu latach znajdzie się ktoś, kto pokona Giorgio Calcaterra… Ja mam nadzieję, że znów złapię w obiektywie jego uśmiech. Uśmiech zwycięzcy. 

ZWYCIĘZCA to VINCITORE (wym. winczitore)

2 komentarze:

  1. Żeby się chciało Często powtarzam to zdanie Ludzie narzekają, że nic się nie dzieje, nuda, nuda, nuda. A jak się coś dzieje to nikomu nie chce się iść. I tak życie ucieka U Was tego nie widać. To dobrze. Łapcie życie garściami i miłej zabawy sportowej Pozdrawiam Joanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super!
    Co krzyczeli wszyscy fotografowani na pierwszym zdjęciu?
    :)
    Asia C

    OdpowiedzUsuń

Drukuj