sobota, 4 marca 2017

Weekendowe wytchnienia


Piątek wieczór, sobota rano i jej przedpołudnie, chwile wytchnienia, momenty na poskładanie myśli. Niech dziś ten czas  na moment zwolni. Na chwilę przestawię się na niższy bieg, tylko na chwilę, bo wiem, że głowa i tak zaraz wpadnie w ten sam wir. Muszę zrobić to, a mogłabym zrobić jeszcze tamto i tamto… i tak dalej i tak dalej...
Tomek siada obok i trajkocze o wszystkim, co mu na język przyjdzie. 
- Pozwól mi chwilę odsapnąć. Jestem taka zmęczona. Głowę mam kwadratową! 
- Jesteś Minecraft. 
Jestem Minecraft...
- Nie martw się jutro ci pomożemy!


Weekend zapowiada się kolorowo. I mam nadzieję, że da mi porządny zastrzyk energii.   Pójdziemy na spacer, na lody, wyczaruję coś w kuchni, Mikołaj rozegra mecz, zjemy kolację z Contessą i jej mężem, a w niedzielę? Niedziela jest na tą chwilę jedną wielką niewiadomą. Planów aż nadto i który z nich wygra… Któż to wie! A może do tego czasu, zupełnie poza konkurencją zrodzi się kolejny… 

Najważniejsze, że jest wiosna i coraz śmielej ptasim trelem szwargocze, pąki magnolii otwiera, zaczyna różowić się kwiatami brzoskwiniowych drzew, ciepłe kapoty każe schować do szafy, jeszcze tylko kilka chwili i otworzę skrzynię z białymi sukienkami...

***
Miałam nadzieję, że odpowiem już na Wasze pytania odnośnie kalendarium Marradi i okolic. Niestety jeszcze nie zostało opublikowane, więc proszę o odrobinę cierpliwości. Mam nadzieję, że to kwestia dni i zakładka na blogu natychmiast zostanie uaktualniona.

Dobrej soboty Wam życzę, koniecznie na niższym biegu!

KTO WIE - to po włosku CHISSA' (kissa)



5 komentarzy:

  1. Kasiu, na znalezienie wewnętrznego spokoju, uspokojenie umysłu polecam Ci poranną medytację.15 minut a jakość dnia zupełnie w innym wymiarze.Nie jest to wcale trudna technika, a może zdziałać cuda.Polecam odwiedzić bloga Agnieszki Maciąg jest tam kilka wpisów na ten temat Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
  2. Myslisz ze matka wychowujaca sama dwojke synow ma czas na 15 min medytacji? Rano? jakis zart :-) Szczerze, to wolalabym 15 min posiedziec z kawa i netem, a i tak jest to krociutko. Widzialam ostatnio Maciag w tv, odkopali ja gdzies z wykopalisk i nie mam zaufania do tej ponaciaganej starej raszpli. Chciala promowac jakas mega zarombiscie madra ksiazke,ktora popelnila miedzy medytacjami. Z gory przepraszam za obcesowosc. Kasia praska

    OdpowiedzUsuń
  3. Nikt nie musi wzorować się na A.Maciąg, napisałam, że na jej blogu jest kilka wpisów na temat medytacji i co medytacja potrafi zdziałać, można poszukać informacji gdziekolwiek indziej na necie.Każdy wybiera to co lubi i co woli, jeden wybierze medytację, inny kawę i net, a jeszcze inny znajdzie czas na jedno i drugie.Może Kasia mimo tylu zajęć nastawi zegarek o 15 minut wcześniej i spróbuje pobyć w ciszy budzącego się dnia, może nie wie, ze to da jej spokój na cały ten dzień, bez rozdygotania i ciągłego biegu myśli, ale to będzie jej wybór.To była tylko moja propozycja, sugestia, żaden żart, bo to czy jest to osoba samotna, matka z dwójką dzieci, czy z większą gromadą nie ma znaczenia i tyle w tym temacie.Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu przede wszystkim dziękuję za wszelkie rady i troskę. Co do medytacji to kompletnie nie dla mnie. Nie czuję takiej potrzeby. Na wyciszenie, odpoczynek, oddech wolę iść w góry. Przy moich obowiązkach usiąść na 15 minut i "nic nie robić" to czysta abstrakcja, ja jestem zdecydowanie nastawiona na coś co pobudza, jeśli mam chwilę, to wolę ją przeznaczyć na gimnastykę, 15 min cardio działa na mnie zbawiennie. Poprawia też zdecydowanie 40 morale przed sezonem letnim. Tym bardziej tez jeśli ktoś tak jak ja prawie codziennie wstaje po 5.00, potrzebuje ruchu, żeby krew zaczęłą szybciej krążyć i pojawiła się energia. W każdym razie dziękuję i ściskam niedzielnie!

      Usuń
  4. Kasiu skoro wstajesz po 5, nastawzesz budzik o 4.45. Przepraszam, musialam. :-) Nie publikuj tego :-) Kasia praska. Sciskam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj