poniedziałek, 23 stycznia 2017

Skrzyżowanie blogowych ścieżek.


Kiedy w niedzielny wieczór wracaliśmy do domu, po głowie telepało mi się tysiąc myśli, gdyby nie to, że za oknami panowała ciemność, jeszcze w samochodzie wzięłabym się za pisanie.
Jakie to życie zadziwiające… - myślałam. Są rzeczy, które początkowo wydają się nieważne, nie przywiązujemy do nich wielkiej wagi, są wąskim marginesem codzienności, a potem nagle okazuje się, że ten margines zaczyna zajmować coraz więcej miejsca. Taki blog na przykład…
Pisany początkowo dla garstki, potem dla setki, potem tych czytelników więcej i więcej, że aż statystykom trudno wierzyć. Człowiek pisze coraz bardziej odważnie, coraz chętniej, coraz częściej i już sam bez swojego blogowania żyć nie może. Blog staje się zaczątkiem wielu znajomości. Czytelnicy, uczniowie, ale nie tylko. Nagle okazuje się, że nas piszących, patrzących na wiele spraw podobnie jest więcej. Los jest łaskawy i sprawia, że nasze drogi się przecinają. To już nie pierwsze nasze spotkanie, ale też mam nadzieję, że nie ostatnie. Na jedną niedzielę wskoczyliśmy jak kolorowe szkiełka do Kalejdoskopu Renaty.

Veneto!
Po!
Kto blogowe poczynania Renaty śledzi na bieżąco, ten wie, że zawsze jest smacznie i zawsze jest coś do zobaczenia, zawsze jakieś nowe miejsce, coś co warto zwiedzić, odkryć, sfotografować. I takim pięknym i doskonałym podsumowaniem tych kalejdoskopowych poczynań była nasza niedziela. Powiedzieć przesmacznie - to za mało! Chyba po raz pierwszy poszliśmy spać, nie myśląc nawet o kolacji! Włosi powiedzieliby - zjedliśmy "da Dio"! Ale zanim w ogóle zasiedliśmy do stołu czekała na nas niespodzianka - prawdziwa perła Wenecji Euganejskiej… O tym jednak opowiem już jutro. 
A tymczasem jeśli szukacie inspiracji, rady, informacji albo jesteście tak jak my zakręconymi italofilami zapraszam Was do grupy fejsbukowej założonej przez Renatę: WŁOCHY PO MOJEMU. Dobrego tygodnia!!!
Jeszcze raz wielgachne - Dziękujemy! - za tak wspaniały czas!



Popis kulinarnego geniuszu!


SKRZYŻOWANIE to po włosku INCROCIO (wym. inkroczio)

2 komentarze:

  1. Wow.... La bella vita.... pysznosci..Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Ci bardzo za miłe słowa...Też myślę, że to nie pierwsze spotkanie, raczej początek dłuższej znajomości :-) Mam zamiar skorzystać z Twojego zaproszenia i zawitać do Marradi jak najszybciej i nawięcej niż jeden dzień, w końcu nie mieszkasz tak daleko ode mnie :-)
    Cieszę sie ogromnie, że Ci się podobało miasteczko i nasza gościna :-)

    Pozdrawiam serdecznie

    Renata

    P.S. Już z niecierpliwością czekam na pizzę upieczoną w naszym forno przez Mario :-)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj