wtorek, 17 stycznia 2017

Olaf ma syna!



A jak tak dalej pójdzie, to będzie miał i córkę i wnuki, cały bałwankowy klan albo rodzinę tak liczną jak w wenezuelskiej telenoweli! Sypie… Sypie … Dalej sypie! Wciąż sypie! Nie przestaje sypać! Zaczęło w niedzielę, zamknęłam okiennice i udawałam, że nie widzę. Problem w tym, że wyjścia zaplanowane, więc ten mój bunkier, chciał - nie chciał, musiałam opuścić.
Tylko dzieci problemu nie miały, radość ich była odwrotnie proporcjonalna do mojego rozjuszenia.
- Mamusiu masz marchewkę? - pytał Tomek podekscytowany.



Mikołaj złapał za łopatę… "Jakie to moje dziecko już dorosłe" - wzruszyłam się - "sam, bez proszenia odśnieża". Rozczuliłam się przy tej mojej refleksji matczynej, po czym zaraz... "pac" jak śnieżką w łeb otrzeźwiło mnie jego działanie. Mój syn rodzony przeciwko mnie. Zamiast mi schodki, przejście do pralki i drewutni ładnie odśnieżyć, to ten stanął na chodniku za ogrodzeniem, śnieg zgarniał i zamaszystym ruchem wrzucał na nasz teren!
- A ty co???
- Za mało mam śniegu na bałwanka! - popatrzył na mnie szubrawo spod kołchoźniczki.



Wczoraj śniegu już mu nie brakowało. Nasypało tyle, że bałwanki mógł lepić do znudzenia. Dziś dalej pada, a ja jestem jak desperat, który wizualizuje fioletowe cudności, kwiatki, listki zielone, słodkie ginestre. 
Zdjęcia zrobione zostały po pierwszych godzinach śnieżenia, dziś wszystko przykryte jest kapotą śniegu. Pługi kursowały całą noc, by nikt nie został odcięty od świata


- Mamusiu popatrz! Wiesz jak się nazywa?
- Tak! A ten malutki wiesz jak ma na imię?
- To jego syn?
- Aha! Olaf Junior! 

Kiedy przychodzi prawdziwa zima, w Marradi same zimowe opony to za mało!

Dziś może uda mi się po lekcjach wyskoczyć na kilka zdjęć, więc pokażę Wam Marradi w zimowej szacie, taka śnieżna sytuacja może powtórzyć się dopiero za kilka lat (oby!!!!). 
Tymczasem kilka filmików.
SYN to po włosku FIGLIO (wym filio)

5 komentarzy:

  1. No sam nie wiem czy polubić czy nie - brrrr - mam nadzieję, ze masz ciepła buty :) Miłego dnia
    Nicko
    PS. Przesyłka poszła

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas podobnie, czekam na wiosnę ☺ pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani Kasiu z niecierpliwością czekam na piękne zimowe zdjęcia :). U nas w Polsce też biało i zimno a ma być jeszcze zimniej...brrrr...Chociaż jazda do pracy stała się przyjemniejsza, ponieważ jadę głównie drogami przez lasy i mam piękne widoki :) (szukam pozytywów w tych wszystkich negatywach zimy ;)). Pozdrawiam ciepło, Karolina

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak jest bałwan po włosku? Oczywiście ten śniegowy :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj