czwartek, 27 października 2016

Wstrząsy i troska


Zacznę od słowa - dziękuję! Dziękuję wszystkim tym, którzy wczoraj zatroskani pisali i dzwonili, czy aby u nas wszystko dobrze. Okazało się, że tyle osób w większości zupełnie nieznajomych się o nas martwi. Wiadomości wieczorne znów donosiły o silnym trzęsieniu ziemi w środkowej Italii.  Wstrząs wtórny był silniejszy od pierwszego i ten dał się odczuć w dużej części kraju. Na całe szczęście u nas ziemia tylko nieznacznie zadrżała, co odczuli jedynie nieliczni. Po 23.00 znów się zatrzęsło, ale już odrobinę lżej. 
Jakimś cudem do tej pory nie mówi się o ofiarach i oby tak zostało. Ogarnięci paniką mieszkańcy Marche noc spędzili na dworze. Wielu z nich niestety zostało bez domów. 


Kiedy kładłam się spać wyjątkowo uważnie sprawdziłam, gdzie co leży - ubrania chłopców, moje, telefon … To nie panika, to tylko ostrożność. Tak się złożyło, że akurat dwa dni temu lżej zatrzęsło się pod Florencją i zaraz po tym rozmawiałam z moim znajomym strażakiem. Zapytał - boisz się trzęsienia? Nie - odpowiedziałam - nie żyję w strachu, bo to bez sensu, mam tylko lekki dyskomfort patrząc na dom. Jeśli w Mugello zatrzęsłoby się tak jak w sierpniu na dole to z naszego biforkowego domu zostanie góra kamieni. - Nie tylko z twojego - pocieszał mój rozmówca - jeśli tak by się stało, to prawie trzy czwarte Marradi zamieni się w gruzowisko. 
Pocieszenie oczywiście marne, ale też tak jak pisałam wcześniej, nie zaprzątam sobie tym głowy każdego dnia. Zdecydowałam się świadomie na życie tutaj, pokochałam ten kraj z całym jego "dobrodziejstwem inwentarza" i nic się w tej kwestii nie zmieniło. 
W każdym razie jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za troskę, to dla mnie ważne i niezwykle miłe - świadomość, że ktoś gdzieś się o nas martwi. 


Dodam jeszcze dla zainteresowanych jak skończyło się wczorajsze pertraktowanie w sprawie szopki. Otóż szopki nie będzie, bo … Uwaga! - Jest niezgodna z prawem! I jest to ponoć jedynie decyzja dyrektora podjęta z poczucia obowiązku, a nie na skutek donosów innych mam. Nie wiem co mam o tym myśleć, ale zagotowało mi się w środku ze złości. Wszystkie nasze argumenty, nawet te niepodważalne zostały odparte z uśmiechem na ustach. Jeszcze na samo wspomnienie ciśnienie mi się podnosi. Jeśli rzeczywiście nie namieszały tu inne mamy, to pozostaje tylko podziękować tym, którzy prawo ustalają. Zabrać dzieciakom szopkę, bo jest nielegalna? A jak im to wytłumaczyć? Może lepiej zająć się tym, co naprawdę nielegalne i co przysłużyłoby się wszystkim, na przykład czy budynek szkolny jest bezpieczny w kontekście trzęsień ziemi? No nie wiem… Na samo słowo "polityka" aż mną telepie… 

WSTRZĄS to po włosku SCOSSA (wym. skossa)

14 komentarzy:

  1. Jest wielu dziennikarzy, ktorzy takiej wiadomosci, o takim przestrzeganiu prawa na pewno nie zostawiloby bez echa. Np Il Giornale. Nie mowiac juz o wielu programach telewizyjnych. Na pewno wielu mysli jak Ty, nie pozwolcie na to !!! No i jedna rada na wypadek trzesienia : latarki p0d reka kolo lozeki i niezbedne rzeczy w plecaku. Jak nam sie uda uciec z tymi plecakami, to bedziemy szczesliwi. Pozdrowienia znad Stretto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do latarki, to nauczyliśmy się tego już w czasach kiedy przyjeżdżaliśmy na wakacje. Mario wbił nam do głowy, że latarka musi być na stałym miejscu. Z szopką zobaczymy jaki będzie finał:(

      Usuń
  2. Ale że jak? że co? Napisane jest "szopki są nielegalne"? Nie czaję tego toku rozumowania. Co w prawie zmieniło się od zeszłego roku? A nawet jeśli, to widzę tu brak zrozumienia, empatii i nadgorliwość polityczną. brrr. Przepraszam ale osoba zasłaniająca się prawem w ten sposób stara się robić z innych osoby o zerowym IQ lub sama udowadnia, że jest "politycznym niedołęgą", niezwracającym uwagi na potrzeby. Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę. Ale krew gotuje się kiedy dostrzega się osoby patrzące na rzeczywistość oczami konia z przytwierdzonymi klapkami. I to nie chodzi tylko o tę sytuację.
    Co do latarki... też mam zawsze w jednym, stałym miejscu. Nawet jeśli trzęsienia są nam nie pisane, to latarka musi być!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Argumentowanie było tak idiotyczne że aż nie chce mi się przytaczac, ale w skrócie - żeby przygotować szopkę dzieci muszą robić próby, więc zabiera się odrobinę lekcji z innych przedmiotów, a potem nie ma jak tego odrobić (przez 20 lat to nie był problem). Na naszą propozycję by zrobić to zatem w ramach lekcji teatru albo religii jak kto woli - usłyszeliśmy niemożliwe. Generalnie nie bo nie, zalecenie odgórne:)

      Usuń
  3. Dobrze, że nic wam nie jest. Mam nadzieję, że wstrząsy wciąż będą was omijać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasia Myślisz że dom Mario jest wstrząsoodporny ? Konstrukcja niska a ściany grube
    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  5. Mario dom to forteca:) sam zawsze powtarza, że jeśli byłoby takie trzęsienie, którego nie wytrzymałaby nawet Santa Barbara to nic by w Marradi nie zostało.

    OdpowiedzUsuń
  6. Parę słów na temat nielegalnosci szopki. Przerażające jest, jak sami sobie ludzie niszczą kulturę i tradycje swojego kraju. Oglupianie ludzi trwa w najlepsze.Myslalam,że tylo w stanach szerzy się tak zwana pseudo tolerancja dla wszystkich i wszystkiego. Myslalam, że już nic nie jest mnie w stanie zaskoczyć. ...a jednak.Jak szopka,może być nielegalna?

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak się okazuje Kasiu, każdy kraj ma swojego "jobla", bo w Polsce np. do jednego z przedszkoli wchodzi modlitwa przed posiłkami (sic!). Pozdrawiam. Hanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I co w tym złego Jeżeli rodzice są niewierzący mówią o tym nauczycielowi i dziecko się nie modli A jeżeli są wierzący to nie ma problemu Nie tworzy problemów tam gdzie ich nie ma Miłego wieczoru

      Usuń
    2. Problemów nie tworzymy tylko od kiedy szkola przestala być świecka? Uważam że ten pomysł modlitwy przed zajeciami czy też przed posiłkami jest dziwaczny.
      Nicko

      Usuń
  8. Też o Was wczoraj myślałam. Trzymajcie się :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. J ja tez. Trzymajcie sie. Kasia praska

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie znalazłem na you tube pasta fatta a mano i rozczuliłem. Dobrze wiedzieć że przynajmniej domki dla krasnoludków budują w Marradi porządne :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj