czwartek, 13 października 2016

Świat w obiektywie Mikołaja


Po jednodniowym odpoczynku od szarości, po pięknej słonecznej środzie, oto w natarciu kolejna perturbacja pogodowa, która przyniesie nam dwudniowe ulewy i zimno. Niech to szlag…

Z tego co wiem i innych części świata aura w tych dniach nie oszczędza, dlatego więc mam dziś dla Was coś wyjątkowego, przynajmniej w moim mniemaniu. Odrobina najpiękniejszego lata! Liguria, Toscana, Marche...
Robiąc porządki w katalogach zdjęciowych, dotarło do mnie, że do tej pory nie opublikowałam zdjęć Mikołaja, którymi już dawno obiecałam się pochwalić. 
Fotografowanie to u nas rodzinna pasja. Kiedy teraz się nad tym zastanawiam, to przypomina mi się mój Tata. Mam setki, jeśli nie tysiące zdjęć z dzieciństwa. Pamiętam doskonale jego aparat, z brązowym skórzanym etui… Ciekawa jestem co się z nim stało? Teraz oczywiście tysiące zdjęć nie robi na nikim wrażenia, ale pamiętajcie, że ja mam na myśli lata siedemdziesiąte, osiemdziesiąte, czas zatrzymany na kliszach… 
Mania fotografowania przeszła potem na mnie i po latach wciąż ma się dobrze, czego nie można powiedzieć o moim Nikonie. Mój Brat uczynił z tej pasji zawód, prawdziwą profesję i odnosi sukcesy.


A teraz Mikołaj - najmłodsze pokolenie.
Oglądając kadry uchwycone jego okiem zrozumiałam wiele rzeczy …
Po pierwsze są one szczerym odzwierciedleniem tego, co Mikołajowi w naszych podróżach się podobało. Po drugie - mamy podobną wrażliwość i na te same obrazy zwracamy uwagę. Niezwykłe, że znalazłam wśród zdjęć, wiele ujęć bliźniaczych z tymi, które sama zachowałam. Ale były też takie, które mnie samej umknęły. Mikołaj lubi fotografować detale, tutaj opublikowałam oczywiście tylko wybrane zdjęcia, ale jest ich zatrzęsienie - kwiatków, kamyków, kaktusów, ptaków, napisów, ozdób ceramicznych, okien, drzwi, a nawet wybebeszony śmietnik. Jest też morze… morze sam na sam z niebem, morze z broszką w kształcie stateczka, klify, skały, gardło Furlo, skalne mazy niczym malarskie abstrakcje, odbite w nich ślady olbrzyma, słońce poranka i cień kamiennych zaułków i wiele wiele więcej... Myślę, że ma świetne oko, ale ja to ja, myślę co myślę, ot zakochana bez pamięci matka!   
Cudownie było cofnąć się w czasie, patrząc dziś na termometr, aż się wierzyć nie chce, że na świecie istnieje coś takiego jak lato...


OKO to po włosku OCCHIO (wym. okkio)


12 komentarzy:

  1. Fajnie się te fotki ogląda naprawdę
    Piotrek

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniałe zdjęcia Mikołaja, niezwykłe wyczucie w kadrowaniu obrazów. Jestem pod wielkim wrażeniem. A co do zdjęć z przeszłości - koniecznie je musi Pani odnaleść. Ja jestem właśnie na etapie odkopywania rodzinnych archiwów które zawierają albumy ze zdjęciami już z lat 30 - moich dziadków, potem 50 , 60 itd moich rodziców, wreszcie moje . Podobnie jak Pani tata, moi rodzice chyba cały czas chodzili z aparatem w rękach. W tej chwili skanuję około 1000 slajdów z lat 70 -tych. Uczucie które towarzyszy mi przy ogłądaniu jest nie do opisania - to jak powrót do przeszłości, klimat miejsc które w wielu wypadkach albo nie istnieją albo zmieniły się nie do poznania jest niemal fizycznie wyczuwalny. Jak dodam, że do tego dochodzą setki listów, pamiętniki, to wiem, że nie dam tym znakom przeszłości pokryć się kurzem - muszą zobaczyć śwatło dzienne . Pozdrawiam Aneta G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze zdjęcia są wszystkie pod opieką mojej mamy, mamy kilka pudełek samych slajdów. POwinno się dbać o takie rzeczy, przepiękna pamiątka! Listów i pamiętników zazdroszczę!Tak pozytywnie oczywiście:)

      Usuń
  3. Najpierw zazdrościłam umiejętności robienia zdjęć Twojemu Bratu, potem Tobie, a teraz zaczynam Twojemu dzieckU!!! Wy to naprawdę macie w genach <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia , jaka wrażliwość ..Gratulacje Mikołaju !
    Także , jak dobrze jest wiedzieć ,że są rowniez tak wspaniałe osoby jak Pani Aneta G ,które dbają by historie rodzinne , twarze bliskich nie uległy zapomnieniu.
    Ja również jakiś czas temu uporządkowałam zdjęcia rodzinne , trochę pamiatek po przekochanej,samotnej cioci i póki ja ...i one będą żyły i dostarczały wzruszen. Tylko trochę żal ,że poza mną nikogo to nie interesuje. Może kiedyś...
    Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj dziękuje:)
      Tak, takie pamiątki są bezcenne...

      Usuń
  5. Dobre zdcie, dobre oko. Mikolaj ma wyczucie, gratuluje. Kasia z Pragi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pani Kasiu myślę, że ma Pani godnego następcę. Pokazane nam zdjęcia Mikołaja są rewelacyjne. Ma Syn rękę i oko. Kompozycja plastyczna Jego zdjęć, kadrowanie, światło... Gratulacje! Mam taką cichą prośbę, czy nie można by było zrobić jakiejś zakładki na Pani blogu, gdzie umieszczałaby Pani zdjęcia robione przez Mikołaja? A Syn, jeżeli byłoby to tylko możliwe, nie powinien się rozstawać z aparatem. Warto rozwijać Jego talent. Pozdrawiam i proszę "puchnąć z dumy" - powód jest widoczny gołym okiem.
    Wierny, życzliwy anonim :)
    Nicola sei grande!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa, przekażę Nico:) Pomysł z zakładką bardzo dobry!
      Puchnę:)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń

Drukuj