piątek, 2 września 2016

Sierpień mówi żegnaj


Błąd!! Znów coś złego zadziało się na blogu i wczorajszy post zniknął. Publikuję go zatem jeszcze raz, a na dzisiejszy chwilkę proszę zaczekajcie.

I to by było na tyle jeśli chodzi o sierpień 2016…
Basen został zamknięty do następnego sezonu. Antonio kolejny raz zabawił publiczność upamiętniając koniec marradyjskiego lata. Winogrona już całkiem nasyciły się fioletem, figi popękały od słodyczy, lipy dostały żółtych piegów, trawy wypłowiały, różowe drzewka, których nazwy nie znam zaczynają przekwitać nieco przed czasem. Na stół wjeżdżają tagliatelle z truflami. Spiżarka zapełnia się konfiturą z jeżyn, a niebo znów się wypogadza. Pogrzmiało, pobłyskało, ale o wodzie... zapomniało.


Jeszcze raz lody w barze, jeszcze jeden spritz, jeszcze jeden leniwy, wakacyjny spacer, nim Marradi wywiesi reklamowy transparent z kalendarium kasztanowych fest…

Dziś już wrzesień, ale jakby wciąż była pełnia lata. Dzieci w Polsce poszły do szkoły, a moi chłopcy zamknęli już prawie temat wakacyjnej pracy domowej. Teraz będą się cieszyć ostatnimi dwoma tygodniami wakacji. Czekają nas odwiedziny kolejnych gości, być może kolejne przygody, może jakaś górska wyprawa… A potem dokupię zapas zeszytów, wyprasuję grembiule Mikołajowi i zaczniemy odliczać … do czerwca. 
I wiecie co? Rzecz najważniejsza! Ja wciąż nie wyjeżdżam, ja z każdym dniem coraz bardziej stąd. 


A dziś jeszcze...
Dziś czeka nas wiele atrakcji, ale też wiele biurokracji, a to wszystko w Wiecznym Mieście. Zobaczymy co dzień przyniesie, gdzie poniosą nas nogi, bo że do Rzymu to wiadomo!




1 komentarz:

  1. Powodzenia! Niech to będzie piękny i udany dzień. Słońce na niebie, soczysta zieleń wokół.... czegóż chcieć więcej.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj