niedziela, 7 sierpnia 2016

Improwizacja


Ledwo wystarcza mi odwagi i fantazji, by improwizować w życiu w sytuacjach banalnych, a tu proszę - niektórzy wychodzą na scenę, stają przed publiką i mają gdzieś opory, a wena przychodzi sama! 
Jutro dokończę opowiadanie o naszej włóczędze po Marche, a dziś koniecznie muszę pokazać zdjęcia z wczorajszego wieczoru w teatrze! Tym razem marradyjscy artyści przygotowali spektakl improwizowany, garść scenek pisanych tym, co akurat w głowie. To  był dopiero artyzm! 
Oczywiście piękne są sztuki reżyserowane, nad którymi pracują rok albo dłużej, zachwycające są wtedy kostiumy i scenografia, ale jednak nieprzewidywalność i zaskoczenie jakie towarzyszą improwizacjom to coś wyjątkowego, coś co cenię sobie szczególnie, bo sama nigdy, przenigdy nie byłabym do tego zdolna! Patrzyłam na aktorów - nie aktorów, bo to przecież zwykli ludzie, z nieukrywaną zazdrością. Ja też chciałabym nabrać do siebie takiego dystansu, też chciałabym mieć w sobie tyle odwagi. Zachwycam się wciąż tym, że w Marradi tak bardzo kocha się teatr i sztukę generalnie, że tyle osób swój wolny czas poświęca scenie, że mieszkańcy zawsze mogą liczyć na odrobinę rozrywki, na niezbędną do życia dawkę sztuki. 
Tomek siedział w loży i tęsknym spojrzeniem śledził grę aktorów, zaśmiewał się przy tym do rozpuku i klaskał entuzjastycznie. Odlicza czas, kiedy i on będzie mógł wstąpić do grupy Compagnia per non perire d'inedia. 
Nic już nie piszę, bo znów mam wrażenie, że się powtarzam. 
Bravi, bravissimi attori! Grazie della bellissima serata!  


NA SCENIE to po włosku SUL PALCOSCENICO (wym. sul palkoszeniko)

1 komentarz:

  1. Improwizacja na scenie, w teatrze jest tym czego nie doświadczy się w filmie. Pokazuje profesjonalizm aktora :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj