czwartek, 14 lipca 2016

To co było i to co nowe


Na zwiedzanie nowego i odkrywanie nieznanego jest czas poza sezonem, to wtedy się gubię, szukam, robię plan, co komu pokażę, co komu może się spodobać. A kiedy sezon już w pełni na spontaniczne podróże czasu zwykle brakuje, zatem nie pozostaje mi nic innego, jak pokazanie gościom tego, co w czasie ostatnich miesięcy mnie samą zachwyciło. Rozbawił mnie jednak i zaskoczył pewien fakt. Okazuje się, że niektórzy goście mając świadomość szwendania się z blogerką, sami poczuwają się do tego, by cegiełkę do mojej historii dołożyć i rozszerzyć znany mi szlak o nowe dodatki …

Scarperia 13 lipca 2016.

- To chcecie wejść na ten zamek czy nie? - pytam - Wy zdecydujcie! 
- Wejdźmy! - decyduje P. -  Przynajmniej zaserwujesz Czytelnikom coś nowego, a nie tylko "odgrzewane kotlety".
I tak oto rodzina B. przyczynia się do sprawy mojego bloga. O Scarperii pisałam już kiedyś,  natomiast sam zamek ostatecznie nie okazał się niczym szczególnym, na tle tych, które widzieliśmy, ale dzieci były zadowolone, a za sprawą wielu innych czynników i ten dzień okazał się zachwycający. Stare noże w muzeum, doskonałe lody, nowe okulary, ryk wyścigówek na autodromie w Mugello, wiejski ser i cudownie sielski krajobraz toskańskiego lata … Jutro pokażę Wam jak Toskania w słoneczniki się zestroiła, a dziś trochę nowego i trochę "odgrzewanych kotletów", choć przyznam, że jeśli coś jest pyszne, to smakuje zawsze, za każdym razem... 

Toskania w swojej najładniejszej sukience … już jutro!
Dziś Kamienny Dom też zaserwuje to, co już było, ale mam nadzieję, że tak jak zawsze uda mi się znajome przyprawić odrobiną świeżości. Dobrego dnia!

ODGRZANY to znaczy RISCALDATO (wym. riskaldato)

1 komentarz:

  1. Patrzę na zdjęcia i widzę Mario- i tak pomyślałam, że dawno nie było żadnej anegdotki z jego udziałem ;).

    OdpowiedzUsuń

Drukuj