niedziela, 3 lipca 2016

Ricciolina zaprasza na kasztanowy spacer!


Zielone wzgórza porośnięte gajami kasztanowymi to największy atut terenów marradyjskich, najpiękniejszy prezent jaki Matka Natura mogła zrobić tej ziemi. Turystyczna część Toskanii ma cyprysy, winnice i gaje oliwne, a Mugello i Appennino Tosco - Romagnolo mają wiekowe kasztanowce. 
O tych niezwykłych drzewach pisałam już pewnie setki razy i dziś napiszę po raz kolejny, bo okazja jest ku temu wyjątkowa. 
Vincenzo, właściciel tutejszego maneggio, człowiek z pasją i sercem, który jak mało kto docenia wartość natury, przy pomocy innych osób podobnie jak on "pozytywnie zakręconych", przy pomocy osób z artystyczną duszą i kasztanowych specjalistów otworzył w sobotnie popołudnie "kasztanowy szlak". 


Przepiękna trasa wśród imponujących kasztanowców z dydaktycznym dodatkiem podanym w przyjaznej oprawie, która na pewno spodoba się i dzieciom i dorosłym. Przewodnikiem została mianowana "Ricciolina" - uśmiechnięta "kasztanka", która zabiera na długi, malowniczy spacer wśród cudów apenińskiej natury. Nawet ja, choć gajów kasztanowych widziałam już wiele, choć krajobraz teoretycznie powinien mi spowszednieć - byłam zachwycona, jakbym to wszystko widziała po raz pierwszy. Ci, którzy odwiedzają Marradi proszą często, bym zabrała ich na spacer wśród kasztanowców, dlatego też cieszę się szczególnie z inicjatywy Vincenzo, bo całkiem nieświadomie przyszedł mi z pomocą.    

Bądź jak kasztanowiec:) 
Kijek i w drogę!

Pomijając krajobraz i ukochaną naturę, byłam podwójnie zachwycona wczorajszym, inauguracyjnym spacerem przede wszystkim z racji niesamowitego przygotowania, ogromu pracy jaka została włożona w to, by szlak kasztanowy wyglądał tak, jak wygląda. Nauka przeplata się tu ze sztuką, informacje o mieszkańcach tych terenów sąsiadują z naturalnymi rzeźbami. Ponadto pomyślano o wszystkim - o dostępnym źródle, by ugasiło pragnienie, o ławeczkach w punktach widokowych, o miejscach piknikowych, nawet o kijkach przy wejściu, by wędrowiec miał solidne oparcie. 
Jeśli zawitacie w te strony, koniecznie wybierzcie się na szlak z Riccioliną! A tymczasem zapraszam Was na mój zdjęciowy spacer. Dobrej niedzieli!

Vincenzo objaśnia
Ricciolina przewodniczka
Sztuka
Nauka
Towarzysz 
Vincenzo i Elvio Bellini, największy ekspert w dziedzinie kasztanów
Żadna inaugaracja w Italii nie może odbyć się bez przysmaków, a w takich okolicznościach przyrody - przysmaki są smaczniejsze niż zwykle!
Trzeba się pospieszyć, na sąsiednim wzgórzu zaczyna się festa! 

GŁOS NATURY  to po włosku LA VOCE DELLA NATURA (wym. la wocze della natura)

2 komentarze:

  1. Jestem pełna podziwu dla inwencji twórcy kasztanowego szlaku i tego że mu się po prostu chce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pies na zdjeciu z Tomkiem sie usmiecha. Trasa super, uwelbiam kasztany. :-) Kasia praska.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj