sobota, 30 lipca 2016

Rajska codzienność


Dla równowagi po naszych toskańskich wojażach, dziś znów odrobina codzienności. Mojej codzienności, codzienności marradyjskiej, która nigdy nie będzie dla mnie zwyczajna. 
Przecież tu wciąż coś się dzieje… 
To właśnie ten kalejdoskop ludzi i zdarzeń sprawił, że nie zaczęłam się jeszcze martwić upływającym bezlitośnie latem. Między jednym wydarzeniem, a drugim ledwo znajduję czas, by upchnąć do słoików pierwsze lipcowe pomidory i cukinię. Wkrótce podzielę się z Wami przepisem na moje przetworowe odkrycie roku i nadrobię kuchenne zaległości. 
Dużo w ostatnich dniach się działo. W Marradi otworzono wystawę haftu, więc na inauguracji musiałam się pojawić i patrząc na misterne cudeńka znów zachciało mi się tak jak dawniej usiąść spokojnie z nitką i igłą. Tymczasem w tym roku tylko jedną białą sukienkę ozdobiłam, a dawniej to obrusy i pościele …  
Ponadto wizyty Gości - turystów dają mi okazję do spotkania z dawnymi znajomymi. Z tymi, którzy na szczycie góry sery robią albo wśród zielonych mugellańskich wzgórz pszczoły hodują, a potem miodem kasztanowym, lipowym, czereśniowym częstują i piwa miodowego podlewają. Gościom uśmiechy z twarzy nie schodzą, widać w oczach błogość po swojskich degustacjach, a im większa radość Gości, tym większa też moja satysfakcja. Czasem czuję się tak, jakbym miała klucze do raju albo znała sekretne do niego wejścia... 
Kolejni goście wyjechali, a następni zaraz zapukają do drzwi. Kamienna Santa Barbara stała się ostatnio miejscem dziecięcych szaleństw, degustacji, wesołych wieczorów… 
Wracam do codziennych obowiązków, wciąż z uporem maniaka obiecując sobie chwile odpoczynku. Może więc jutro ze specjalnej okazji taki prezent sobie samej zrobię… 
Kto tam wie! Do jutra jeszcze tyle czasu! 
I w ogóle lata chyba jeszcze tyle przed nami… Winogrona dopiero nieśmiało kolor zaczynają zmieniać, słoneczniki nie wszystkie przekwitły, cykady trajkoczą, wieczory ciepłe ... Cudownego weekendu!


RÓWNOWAGA to po włosku EQUILIBRIO (wym. ekłilibrio)

1 komentarz:

Drukuj