czwartek, 23 czerwca 2016

To co dziś


Czy oto mamy pierwszy dzień lata? Jeśli tak, to ładnie się z nami wita, choć przyznać trzeba, że wszyscy mieli nadzieję na jego spektakularny falstart. Toskańskie lato w tym roku kazało na siebie czekać, a potem jakby nigdy nic wpadło z impetem, walizki w progu rzuciło i dalej pluskać się w rzece, piszczeć, sypać hojnie kwiatami, kusić owocami i ciepłem otumaniać. Tylko jedna w tym moja mała bolączka - czy naprawdę już dnia zacznie ubywać? 


Rozkładam się z dziećmi nad rzeką, kradnę małe chwile między jednym obowiązkiem a drugim, próbuję sobie przypomnieć jak to jest odpoczywać i szczerze mówiąc marnie mi to idzie … Rośnie we mnie przekonanie, że na wiele rzeczy nie zasłużyłam, że odpoczynek jest luksusem, na który nie mam prawa sobie pozwalić. 
Zerkam na chłopców spod lekko przymkniętych powiek. Dobrze, że przynajmniej oni mogą cieszyć się beztroską bez skrępowania. Harcują w rzece, wrzeszczą do utraty tchu, kiedy silniejszy nurt Lamone odrywa ich od dna. Obserwuję chwilę ich zabawę, przymykam to jedno oko to drugie, podziwiając tysiąc błysków słońca na wodzie, a potem otwieram Nowy Toskański Notes, by choć w słowach krótką chwilę ocalić. Tym razem jednak zamiast pisania, staję się tylko jego biernym czytelnikiem. Przewracam kartki wstecz i zaczynam czytać. Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, wzruszam się i śmieję, a momentami nie dowierzam, bo wiele rzeczy tak zwyczajnie uleciało z głowy. Jak dobrze, że w szufladzie śpią te wszystkie toskańskie notesy… Świadkowie dni lepszych i gorszych.


Winogrona, plusk rzeki, kumkanie żab, słońce popołudniowe, piłka, aparat, prostota, ręcznik rzucony w nieładzie... Może kiedyś będzie morze, może dalej i dłużej, może będzie coś więcej, ale dziś cieszymy się tym, co mamy… Kto wie, co będzie jutro. 

MOŻE to po włosku MAGARI albo FORSE (wym. magari / forse)  

2 komentarze:

  1. Ważne, aby znaleźć dla siebie trochę wolnego czasu, nawet jeśli jest ciężko. Każdemu należy się odpoczynek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę nie zapomnieć o tym jak się odpoczywa. Za wszelką cenę. Ja zapomniałam. Zapłaciłam i dalej płacę za to bardzo wysoką cenę, swoim zdrowiem.

    Proszę łapać każdą chwilę i żyć nią tak bardzo, jak tylko się da. Ważny jest każdy moment, każda minuta. Potrzebuje tego nasza głowa i nasze ciało.

    Po lekturze kilkudziesięciu wpisów pewna jestem, że uda się to pani tak samo, jak wszystko inne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj