niedziela, 10 kwietnia 2016

O tym, tamtym, siamtym i owamtym


Pierwsza tura prac remontowych już za mną. Dom nabrał świeżości, zrobił się jaśniejszy i milszy dla oka. Przede mną jeszcze mnóstwo pracy, ale powiedzmy, że przynajmniej w tej kwestii już powinno być z górki. Zdjęcia może pojawią się za jakiś czas, ale będą to raczej detale, bo jednak odrobinę prywatności lubię mieć zachowaną. Wybaczcie. 



Mikołaj w sobotni ranek ledwo oczy otworzył, zaraz pobiegł się pakować. Zarówno on jak i jego przyjaciele z klasy bardzo przeżywali wyjazd na noc do Fognano na przedkomunijne ritiro. Spanie w klasztorze, zabawa, czas spędzony razem, kolacja i wspólne śniadanie, wszystko oczywiście w duchu przedkomunijnych przygotowań.
Dziś rodzice dojeżdżają na wspólny obiad, a po nim ma odbyć się spowiedź dzieciaków. Z zasady nie poruszam kwestii religijnych na blogu, bo to sprawa bardzo indywidualna, jednak myślę, że ten temat jest interesujący chociażby w kontekście różnic polsko włoskich.
Zastanawiam się jak ta spowiedź będzie wyglądać. Mikołaj żadnych formułek się nie uczył, jedyna rzecz jaką do tej pory musiał wkuć na pamięć to modlitwa po spowiedzi. Jakże to inne od tego, co sama pamiętam - jestem uczniem drugiej klasy, obraziłam ... Co kraj to obyczaj, nawet w kwestii tej samej religii. Oczywiście o "próbie" spowiedzi nikt tu nie słyszał - i całe szczęście, ja taką pamiętam i stres przy tym wszystkim porażający. Trzęsie mnie na samo wspomnienie.
Jutro zdam Wam relację i pokażę przy okazji, co kryje się za zamkniętym zwykle murem klasztoru w Fognano.




Już za dwa tygodnie Dom z Kamienia będzie świętował swoje czwarte urodziny. Sama w to nie wierzę, ale kalendarz nie kłamie. Z tej okazji przygotowuję dla Was konkurs podobny do zeszłorocznego. Jeśli chcecie wziąć udział w zabawie, przypomnijcie sobie moje posty z minionego roku. Ułożyłam dla Was 20 pytań, wszystkie dotyczą minionych dwunastu miesięcy. Na zwycięzcę będzie czekała książkowa nagroda. Bądźcie czujni! Ja sama mam nadzieję, że na prezent statystyki podarują mi milion odsłon. To dla mnie wciąż niesamowite, że tyle osób tu zagląda! 

Jeszcze w kwestiach blogowych - polecam lekturę na zaprzyjaźnionym blogu. Kolejny zbiorowy artykuł, tym razem o tym, gdzie we Włoszech spędzić majówkę. Jeśli szukacie inspiracji, może okazać się pomocny.

Teraz już uciekam, bo jeszcze ciasto muszę ukręcić na podwieczorek w Fognano. Aaa jeśli chodzi o ciasto ... Jestem Wam winna zaległy przepis na nasze świąteczne słodkości. Zerknijcie zaraz do kuchni! Będzie pysznie i choć słodko, to jednak całkiem zdrowo!

Na koniec jeszcze dodam, by dać upust wewnętrznym zachwytom ... Jest teraz PRZEPIĘKNIE w Toskanii. Wszystko kwitnie: bzy, irysy, stokrotki, glicynie, tulipany, kwiaty i krzewy, których nazwać nie umiem. Niezliczoność kolorów i odcieni zieleni. Uwielbiam ten moment! Ale kwiatki i zieloności pokażę Wam innym razem. 

DIFFERENZE to znaczy RÓŻNICE (wym. difference)

8 komentarzy:

  1. Witam. Pani Kasiu to będą chyba czwarte urodziny bloga? Piąte będą za rok. Chyba,że coś pokręciłam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście, że tak:)) Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze skrajności w skrajność,już nie pamiętasz jak pisałaś,ze o religii,bla,bla...aha i jeszcze jedno,dlaczego te Twoje zdjęcia są reżyserowane?...jak dla mnie to takie sztuczne...ale to tylko moja opinia,każdy zapewne to inaczej widzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale gdzie da skrajnosc. I wydarzeniach zwiazanych a kosciolem opowiadam jedynie jako reporter. Czysta relacja sie tych ktorzy sa
      ciekawi jak dto wyglada w italii. Ja sama swoje zdanie w wielu kwestiach zachowuje dla siebie bo to moja prywatna sprawa. A co do zdjec rezyserowanych... szczerze mowiac nie mam nawet pojecia co masz na mysli. Czasem se pozowane ale to chyba jasne jak jestesmy e ciekawym miejscu. Ale chyba nie myslisz ze kazalam sie dzieciom ustawic z walizkami.

      Usuń
    2. Przepraszam za bledy ale tak wyglada pisanie na wliskim telefonie

      Usuń
  4. Jestem ciekawa gdzie te skrajności? Albo nie czytasz ze zrozumieniem albo blogi ci się pomyliły. Pozowane zdjęcia, ciekawe gdzie?:) Zazwyczaj widzę piękne pejzaże (pewnie photoshop:)), sztuczności w blogu nie wyczuwam a w niektórych tak bywa. Pisz Kasiu, pisz. Mi się podoba. A co z Pawłem? Pojawi się?

    OdpowiedzUsuń

Drukuj