sobota, 30 kwietnia 2016

Liczby, fakty, oczekiwanie i maj toskański za progiem.


Dziś kilka słów krążących wokół liczb - po moich porannych przemyśleniach, z okazji ostatniego dnia kwietnia. 
Przede wszystkim zostało już tylko 26 dni szkoły, mam oczywiście na myśli dni lekcyjne. Dzieci się cieszą, a ja chyba jeszcze bardziej niż one, bo to oznacza dla nas dużo więcej swobody!

Dziś w Marradi pierwsza miejska impreza z przytupem - Oro di sera - smakowitości, zabawa i muzyka na żywo aż do nocy! Już się nie mogę doczekać! W ten sposób otwiera się rozrywkowy sezon, czyli to, za czym tęsknimy w czasie cichych, zimowych wieczorów.

Mikołaj zaczyna intensywne próby przed swoim drugim już saggio muzycznym. Przebąkuje też, że chętnie wystąpiły na marradyjskiej scenie w czasie jednego z imprezowych, letnich wieczorów, kiedy to prezentują się talenty - nie tylko ze swoją grą ale i ... ze śpiewem! Przyklaskuje mu Tomek i razem śpiewają Hallelujah ... Ciekawe czy wystarczy im odwagi...  



Ponadto zostało: 12 dni do pewnego wydarzenia, o którym jednak napiszę już po fakcie. 17 dni do pierwszych dwucyfrowych urodzin Mikołaja i 29 do jego pierwszej Komunii, 28 dni do biegu Passatore, 1 dzień do przejścia Mario na emeryturę. Maj będzie intensywny i wyjątkowy, napęczniały wspaniałymi wydarzeniami.  
A tak poza tym... Maja przecież nie można nie kochać i jeśli o mnie chodzi maj mógłby trawać przez okrągłe 12 miesięcy. Maj toskański - rzecz jasna - z tysiącem kolorów, zapachów, z długimi wieczorami przy stole, z pierwszym prawdziwym plażowaniem i z górskimi piknikami, ze zbożem jeszcze zielonym, z belami siana na łąkach, z ginestre, z morzem maków, ze słodkim jaśminem i jeszcze słodszymi poziomkami! 

Maj już od jutra, a tymczasem dziś żegnamy piękny kwiecień i patrząc na licznik już teraz dziękuję Wam za tyle odwiedzin, to pewnie w ten ostatni kwietniowy dzień drzwi Domu z Kamienia zostaną otwarte MILIONOWY raz.  

MILION to po włosku MILIONE (wym. milione)

9 komentarzy:

  1. Też czekam z utęsknieniem na maj Jestem księgową, kwiecień jest ostatnim miesiącem rozliczeń podatkowych za poprzedni rok. Prawie mieszkam w pracy Jutro odpoczywam nawet jeśli pogoda będzie marna Wielkie plany macie na maj Mam nadzieję że się ziszcza Ja dopiero zacznę planować Uciekam do pracy Pozdrawiam Asis

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Oro di sera! Czuć że lato zbliża się wielkimi krokami! Piękne fioletowo-białe kwiaty, co to jest? Udanej imprezy życzę:)
    Asia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za odwagę :) a maja faktycznie nie można nie kochać. Szkoda że brakuje mu odrobiny więcej ciepła. Pozdrawiam M

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki zawod wykonuje Mario?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam raczej, że bardzo niebezpieczny
      Nicko

      Usuń
    2. O ile dobrze pamiętam Mario jest strażakiem ;-)

      Usuń
  5. A moja glicynia wypuszcza dopiero nieśmiałe pierwsze pączki, ale reszta ogrodu piękna jest w maju. Serdecznie pozdrawiam spod Wrocławia MS

    OdpowiedzUsuń

Drukuj