sobota, 5 marca 2016

Lekarstwo


"Ja to nigdy nie choruję! Jestem jak tur! Nic mnie nie rusza, a jak już coś złapię to i tak po jednym dniu mi przechodzi ... "
Jest takie niezbyt eleganckie powiedzenie - "pysk szczeka, pysk dostanie..." Aż się samo prosi, by w tym miejscu je przytoczyć. 
Złamało mnie perfidnie, zgięło w pół, nochal napuchł, oczy łzawią, w głowie huczy, zatoki przeładowane, złapało mnie jakieś ustrojstwo i za nic puścić nie chce... Dobrze byłoby wejść pod kołdrę, wygrzać się, odpocząć, ale jak nie ma możliwości, to się tak człowiek męczy i snuje jak zombie.  


W takiej chwili tym bardziej doceniam, taki wieczór jak wczoraj... Czyjeś ręce rozpaliły w kominku, czyjeś ręce zakręciły polentę i gar z duszonym dzikiem postawiły na moim stole, nalały wino do kieliszka, podały kawę.  Aż mi się zrobiło ciepło na sercu, bo ktoś się o mnie martwił, zatroszczył, ktoś sprawił, że poczułam się lepiej. Siedziałam do późna w cieple kominka, słuchając niczym małe dziecko bajek, opowieści z dawnych czasów, anegdotek z marradyjskich dziejów, wspomnień z młodzieńczej przeszłości. 
Mało było ostatnio towarzyskich wieczorów. I to wszystko niestety z mojej winy, bo zwykle zapracowana jestem do późna. Bardzo mi więc tego brakowało, ale na szczęście już wiosna na progu przysiadła, już się festy organizują, już się zaraz nowe kalendarium wypełni. Mam więc nadzieję, że zaraz znów stoły staną pod gołym niebem i trochę przyjemnego gwaru powróci do mojej codzienności.  
Dobrego weekendu Wam życzę, a sama idę zdrowieć. 



WYZDROWIEĆ to znaczy GUARIRE (wym. guarire)

14 komentarzy:

  1. Milego weekendu i duzo zdrowia.Pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrdowia :-) I proponuje herbate z dolweka whisky. Dziala I rozgrzewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ka nie lubi whisky:)

      Usuń
    2. Tp prawda, whisky to nie dla mnie, ale chyba wino i pizza pomogły:)

      Usuń
  3. Kasiu duzo zdrowia i szybkiego powrotu do formy . Dlugo juz jestem z Toba i sledze zycie w uroczym Marradi .Ciesze sie razem z Toba wiosna i pozdrawiam z Vignoli.Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Miło mi bardzo, kiedy ujawniają się nowi czytelnicy:) Z którego Vignoli?

      Usuń
    2. Kasiu tej blisko Modeny.

      Usuń
  4. Witaj Kasiu! Jackie szczescie, že tam na miejsca macie Maria! Bezcenny Przyjaciel, zawsze obecni kiedy jest to potrebne. Serdecznie pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia. M

    OdpowiedzUsuń
  5. Dużo zdrowia! Kasiu czy nie wiesz może czy wino cagnina do romagna romandiola jest normalnie dostępne? Kupiłam je kiedyś w San Marino i chodzi za mna dalej. W żadnym sklepie internetowym nie znalazłam. Może źle szukam? To smak wakacji sprzed lat, do którego bardzo bym chciała powrócić! Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cagnine można kupić prawie w każdym sklepie w Marradi oraz Romagni.

      Usuń
  6. Kasiu, chorobę i troske przyjaciela opisalas tak pieknie. Zycze zdrowia i wierze ze sie uda wyprostowac sciezki zycia. Prżesylam pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ścieżki udało się tak szybko wyprostować, jak pokonać chorobę, dziękuję:) Już wracam do żywych! Dobrej niedzieli!

      Usuń

Drukuj