czwartek, 11 lutego 2016

Mama i Świta we Florencji


I znów witam Was zdjęciami, tym razem z Florencji, gdzie Mama ze Świtą zawitała w środowe popołudnie. Słów będzie niewiele, bo zwyczajnie czasu mi brak, ale zdjęcia i krótki film może choć na chwilę przeniosą Was do Florencji. Nasz wspólny czas dobiega końca, dziś jeszcze spacer po górach i trippa na kolację i może ciasteczka kokosowe na deser, bo Mama tak lubi i nim się obejrzymy znów przyjdzie czas się pożegnać. Pogoda może temperaturą dziś nie rozpieszcza, ale za to niebo mami błękitem i a słońce już wychyla się zza wzgórz. Dobrego dnia!
Oto nasza Florencja:


Ale cuda!
Mama też ma marzenia...

6 komentarzy:

  1. Witaj Kasiu piekne zdjecia jak zawsze a czas.jak zawsze ucieka,ale zostaja wspomnienia.Spelnienia marzen dla mamy i milego dnia Pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Mama... kochane słowo. U mnie już tylko w pięknych wspomnieniach. Pozdrawiam Hanka

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudnie,cieszcie się sobą ile tylko można.Za chwilę nastąpi rozstanie i żal, że tak szybko wszystko minęło.Spełnienia marzeń dla wszystkich, niech się dobrze dzieje.
    Twoje zdjęcia przywołały moje wspomnienia, oj jak bardzo chciałoby się tam wrócić.Pozdrawiam Ela

    OdpowiedzUsuń
  4. Też bym chciała pokazać mojej Mamie to piękne miasto. Nazywamy je w domu Firencją. Niestety, moja Mama nie doczekała czasów, gdy można po Europie swobodnie się poruszać. Korzystajcie więc Wy z tych wspólnych pięknych chwil. Pozdrawiam i życzę miłych wrażeń.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia. Będę zaglądać na bloga częsciej :)
    http://moj-maly-tajemniczy-swiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładna ta Florencja w Twoim wydaniu :)
    Często bywam w Południowym Tyrolu, ale chyba najwyższa pora zapuścić się jeszcze mocniej na południe.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj