piątek, 1 stycznia 2016

Za stara na bal, ale wciąż jak słynna aktorka - witajcie w nowym roku!!


- Felice Anno Nuovo... - uścisnęłam jeszcze raz chłopców, jak tylko zaczęli się przebudzać.
- Która godzina? 
- Już rano, Nowy Rok. 
- Już 2016? Dlaczego nas nie obudziłaś???
- Budziłam! Próbowałam, ale nie było szans. 
- Jest ci smutno, że byłaś sama?
- Już nie. To tylko Sylwester. W Biforco nic się nie działo, pies z kulawą nogą nie przeszedł. Otworzyłam prosecco, włączyłam na chwilę telewizor i tyle. Pewnie w Marradi było głośniej. 
- Nie martw się, że nie byłaś na imprezie w teatrze. To i tak dla młodych.
- Słuuuuchaaam? Aaa to ja jestem stara???
- Nie, no nie, ale dla młodych w sensie dla młodzieży...


No i tak to jest, mamy 2016, a ja już nie jestem młodzieżą. Sylwester wcale Sylwestrem nie był. Zamiast lśniącej sukni, flanelowa piżama, zamiast towarzystwa rówieśników - dwóch śpiących nieletnich, zamiast skocznej muzyki - Kmicic na ekranie. Przez chwilę łudziłam się, że zjawi się dobra wróżka, jakąś dynię zamieni w karetę, mnie w suknię odstroi i pojadę na bal, ale rzecz jasna życie to nie bajka!
Żarty na bok, mimo że bez balu, dzień był miły i leniwy. 
Rankiem otworzyliśmy nasz "słoik szczęśliwości" i wyszło na jaw, co każdego z nas w tym roku cieszyło. Były momenty dość oczywiste, ale też całkiem niepozorne, które tak jak te wielkie dały wiele radości. Niektóre uleciały z pamięci, inne zaskoczyły, a jeszcze inne mnie osobiście podbudowały. Ostatnią kartką dorzuconą do słoika powinno być jego "odczytanie", to taka miła sentymentalna podróż przez 2015 rok.


Na kolację jak tradycja nakazuje zjedliśmy między innymi soczewicę. Eksperyment z nowym przepisem okazał się sukcesem. Choć tak byłam przejęta, czy aby nie przekombinowałam, że nawet o końcowym zdjęciu zapomniałam. Tak czy inaczej przepis wkrótce znajdzie się w kuchni w takiej formie jaka jest. Po kolacji Mario nas pożegnał i ruszył do pracy, a my wskoczyliśmy w ciepłe piżamy, pod kołdrę i kontynuowaliśmy naszą przygodę z Kmicicem. Jasnym było, że w ten sposób do północy trudno będzie doczekać, przezornie nastawiłam więc budzik. Pół godziny przed północą przygotowałam aparat, prosecco, wymieniłam jeszcze kilka wiadomości z życzeniami, w ostatniej chwili wrzuciłam do buta dwa centy i tak przygotowana, sama na posterunku weszłam w Nowy Rok. 
Jaki będzie ... boję się planów. Tak jak wczoraj pisałam - oby było jak najlepiej. 


Rankiem z niepewnością wychyliłam się przed dom, mając nadzieję, że wszystkie dzieci jeszcze śpią i żadne z nich nie kręci się po Biforco, tak jak i żadnemu księdzu nie przyjdzie ochota na poranne spacery noworoczne. Pierwszą osobą jaką zobaczyłam był starszy sąsiad. Nie stary starusieńki, ale zdecydowanie nie młody. Myślę więc, że można to podciągnąć pod dobrą wróżbę. Przesąd mówi - jeśli pierwszą osobą, jaką spotkasz będzie starzec lub garbaty - czeka cię dobry rok, jeśli będzie to dziecko lub ksiądz ... lepiej nie myśleć. 


Do przesądów oczywiście podchodzę z przymróżeniem oka, ale słoik szczęśliwości na 2016 rok zaraz przygotuję. Niech wypełnia się dobrymi momentami i Wam również jeszcze raz życzę jak najwięcej tych dobrych momentów!
 
AUSPICIO - to znaczy PRZEPOWIEDNIA, WRÓŻBA, OMEN (wym. auspicio)

6 komentarzy:

  1. Dużo szczęścia i miłości w tym Nowym 2016 Roku. Abyś każdego dnia miała wiele powodów do radości :)Pozdrawiam noworocznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystkiego dobrego w 2016 roku, spokoju, zdrowia, spenienia marzen.

    OdpowiedzUsuń
  3. a co to za danko z soczewiczy?

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś bawilem sie troche Tarotem,mialem mnostwo pytan...pewnego razu,karty powiedzialym mi: ,,nie przywiązuj sie do nikogo i do niczego,, to do wspomianych Twoich obaw noworocznych.Ale nastal taki dzien,ze rozstalem sie z nimi(utopiłem je w stawie)...teraz nie przepowiadam i nie wroże juz nikomu.
    Kmicic

    OdpowiedzUsuń
  5. Słoik ze szczęśliwymi karteczkami jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super pomysł na te "Szczęśliwości", ale moje dzieci zbyt duże by chciały się w to bawić.. będę musiała sama.. ☺
    AgataRM

    OdpowiedzUsuń

Drukuj