niedziela, 15 listopada 2015

Tańczący z wilkiem


Ludzie czasem komentują z przekąsem - czego oni się na tej prowincji nauczą? Przecież tam szkół dobrych nie ma, możliwości ecc... 
Krytykują, bo według większości dobra szkoła, to teraz ta, co stoi wysoko w rankingu. Krytykują bo odgórnie założyli, że włoska szkoła jest zła. Utrzymują też, że prowincja niczego nie nauczy. 
A ja patrząc dziś na moich chłopców, dorastających na tej toskańskiej prowincji śmiem to wszystko podważyć. Teraz po dwóch latach widzę, czego się nauczyli, ile przełamali lęków, że jeszcze bardziej rozwinęła się w nich wyobraźnia i wrażliwość.   


- Mogę go pogłaskać? 
- Możesz.
Podchodzi nieśmiało, bo jednak wilk to wilk, robi wrażenie na dorosłych, więc tym bardziej na dzieciach. Mikołaj trzyma się chwilę dalej, za plecami brata. Ale tylko chwilę. Potem już następuje seria najcieplejszych czułości.
Pamiętam, jak na początku bali się wszystkiego, nawet własnego cienia. Teraz wiedzą, że lęki trzeba oswoić, że wiele z nich jest całkiem niepotrzebnych.  


Po przedwczorajszych wydarzeniach, jeszcze bardziej cieszę się, że dorastają z dala od wielkiego świata. Choć wiem, że niestety nie mam takiej mocy, by ochronić ich przed całym złem, to jednak mam poczucie, że tutaj żyją lepszym, spokojniejszym życiem. 


Życie tu w żaden sposób ich nie ogranicza, każdego dnia zadziwia mnie ich wiedza, ciekawość świata, otwartość. Coraz częściej to ja uczę się od nich. 
- Mamusiu wiesz w co się teraz bawimy z F? 
- Nie, w co?
- Ja jestem Carlo Magno, Mikołaj to Enea, a Filippo to Alessandro Magno.... (Karol Wielki, Eneasz i Aleksander Wielki). 
Opowiada mi z pasją historie zasłyszane, przeczytane i zaraz znajduje w nich inspirację do wspaniałej zabawy. A ja? Ja taka kiedyś mądra i oczytana, coraz częściej oczy wybałuszam, słuch wytężam, sama idę doczytać, szukam i zgłębiam, żeby za nimi nadążyć ... 
Jak to było? Że niby prowincja ogranicza? Dobre sobie!
Wraz z Enea i Carlo Magno życzymy Wam dobrej niedzieli. 


WILK to po włosku LUPO (wym. lupo)

3 komentarze:

  1. Ja przestałem już dawno patrzeć na rankingi. Są wyssane z palca i przedstawiają zaburzony obraz rzeczywistości. Dużo więcej znaczą kreatywni nauczycieli i swoboda myślenia oraz działania dzieci, tak często teraz ograniczana przez dorosłych, nauczycieli. Mam wrażenie że to już nie jest nauka a bezmyslbe powtarzanie zasłyszanych w szkole wiadomości.
    Widać, że Wasz dzień był udany :) buona Domenica M.

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałaś: "mam poczucie, że tutaj żyją lepszym, spokojniejszym życiem", ja bym dodała: TREŚCIWSZYM. Pozdrawiam. Hanka

    OdpowiedzUsuń
  3. Sarkazm: Nie zazdroszczę Ci Ferrari, nie zazdroszczę Ci winnicy, nie zazdroszczę Ci ciuchów od Armaniego i perfum Dolce&Gabbana. :):):) Prawda: z całego serca Ci zazdroszczę jaką masz okazję wychowywać dzieci. Nikt im nie powie "szkoły pokończyli a myśleć ich nikt nie nauczył" !!! Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj