poniedziałek, 2 listopada 2015

Minione pokolenia



Wczesne popołudnie na marradyjskim cmentarzu. Cisza i słońce. Na skromnych grobach białe, żółte i fioletowe chryzantemy. Z okazji święta otwarte prywatne kaplice. Dookoła wzgórza. Wzdłuż murów cyprysy, na środku pusty grób Campany, a po bokach świeżo przekopana ziemia po ostatnich ekshumacjach.
Lubię włoskie cmentarze, odwiedzam je przy każdej okazji. Zwłaszcza, gdy pustoszeją, gdy jestem prawie sama, tak jak teraz, kiedy wszyscy poszli na obiad. Niesamowity spokój, bez gryzącego w gardło bólu niezapomnienia. 


Chodzę między grobami i uczę się minionych marradyjskich pokoleń, córka tej, mąż tamtej, siostra tego, syn tamtego. Na każdym grobie czy tablicy zdjęcie, najczęściej ludzkie, radosne, codzienne. Nauczyciel, krawiec, malarz, stolarz... 
Przybyło też kilka nowych grobów odkąd tu zamieszkałam. Twarze znajome, ludzie których pamiętam z uśmiechniętego buongiorno albo zza sklepowej lady.


Wciąż nie udało mi się rozwiązać zagadki polskiego grobu na marradyjskim cmentarzu. Nikt nie pamięta, nikt nic nie wie. Zostawiam Wam więc zdjęcie, może ktoś będzie miał ochotę zabawić się w detektywa.  



Inna atmosfera, spokojniej, skromniej, ciszej. Nawet tu czuć w powietrzu włoską pogodę ducha. 
- Jak dobrze, że już novembre - powiedział rano Mikołaj - i zaraz będzie dicembre.
- A ja chciałabym już gennaio ... - odpowiadam.Ale póki co postarajmy cieszyć się każdym dziś...  

GENEREZIONE to znaczy POKOLENIE (wym. dżeneracjone)

3 komentarze:

  1. Piękny cmentarz.. choć "zagryzło w gardle" widząc zdjęcie maleńkiego dziecka..

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jak i Ty Kasiu lubię być na cmentarzu sama lub prawie sama.Tłumy ludzi 1 listopada to nie dla mnie i dlatego w ten dzień idę odwiedzić groby swoich bliskich dopiero gdy zaczyna zmierzchać.....migoczące w wieczornym świetle tysiące lampionów,opustoszały już prawie cmentarz i tylko wiatr w wysokich koronach drzew...To święto ma zapach chryzantem i jeszcze wosku od płomienia...jest w nim zaduma,nostalgia,rozgrzebywanie wspomnień...

    lucyna S.

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze, że pogoda wczoraj dopisała bo byłoby smuto iść na cmentarz

    OdpowiedzUsuń

Drukuj