niedziela, 25 października 2015

Morze i plaża październikowe


Ideałem byłoby mieszkać w górach nad morzem. Ale... nie ma ideałów! Nie można mieć w życiu wszystkiego! Nie mam też zamiaru nigdzie się przeprowadzać. Tu mi dobrze, mam góry, a morze nie jest przecież aż tak daleko... 
Morze...
Czy morza można nie kochać? Czy jest ktoś na świecie kto morza zwyczajnie nie lubi? Artysta malarz, muzyk, powiernik...
Morze październikowe ...
Wyciszone, opuszczone, samo ze sobą.  Chlupniem uderza w pustą plażę, jak przyjaciel przyjaciela klepie po plecach w geście zażyłości. Jakby chciało powiedzieć - nareszcie sami ...


Czerwony koszyk, obrus w biało-czerowną kratę, kanapki z kurczakiem, wino, ciasto z ricottą, muszelki znów poupychane po kieszeniach, resztki krabów, jaszczurki w ostatnim słońcu, zeschnięte krzaki, wypłukane przez wodę konary, żaglówki majaczące w oddali, dzieci zakopujące skarb, piasek w Toskańskim Notesie, moje ostatnie w tym roku morze ... Chlup... chlup... chlip... chlip ...


SOLI to znaczy SAMI (wym. soli)

5 komentarzy:

  1. Pięknie tu u Was Kochani <3 Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne krajobrazowo jest połączenie gór i morza... trzeba jechać do La Spezia choć ze zdjęć wynika, że i tu jest pięknie :) ...ale na końcu wyczuwam nutę nostalgii, odrobinę smutku i kilka łez. I aż się chce dopisać kawałek tekstu Vasco Rossi... 'smettila di piangere' :) pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) albo na wybrzeże amalfitańskie albo na Gargano, jest trochę tych miejsc:) Finche c'è il sole non mi viene da piangere, ma certamente vorrei che fosse già primavera:) Buona domenica!

      Usuń
    2. Tam nas nie było, może w wakacje to nadrobimy :) E primavera arriverà già per 5 mesi. E forse inverno sarà caldo e pieno del sole :)

      Usuń
  3. Pani Kasiu, na co dzień ma Pani góry, co mają powiedzieć ludzie z nizin tacy jak ja? wszędzie daleko :(

    OdpowiedzUsuń

Drukuj