poniedziałek, 7 września 2015

Wspomnienia zatrzymane w Toskańskim Notesie


Z Nowego Toskańskiego Notesu, 2 sierpnia 2015, Crespino

Nawet tu, na tej włoskiej nasiadówce panie Włoszki, ubrane elegancko i z gustem, przedstawicielki 60+ albo i więcej, rozsiadły się wygodnie przy stole, zamówiły kwartę piwa, a w oczekiwaniu na swoje jedzenie grają w karty. Są fascynujące, nie mogę oderwać od nich wzroku, aż mi głupio, przecież to nie wypada się tak gapić, ale to silniejsze ode mnie! 
Sposób w jaki blondynka w pięknęj folkowej bluzce trzyma karty, elegancka nonszalancja z jaką posiwiała brunetka w okularach pali papierosa. Wsuwa go delikatnie w wyszminkowane jaskrawą czerwienią usta. Najmłodsza i najładniejsza patrzy w karty szubrawo. Jakie one są wspaniałe, tak kobiece, mimo lat - Włoszki na wiejskiej feście, pijące piwo i grające w karty - szczyt finezji i elegancji!

***************************************************

Z Nowego Toskańskiego Notesu, 22 sierpnia 2015, Biforco

Słońce powoli schodzi w dół, choć jego światło rozjaśniać będzie świat jeszcze przez kilka godzin. Znów tak ciepło jak na toskańskie lato przystało. Jednak to ciepło już nie przesadzone, już spokorniałe, jakby wystraszone nadchodzącą zmianą pory roku. Obrus w czerwono - białą kratę na stole, na moście dwóch starszych panów zapatrzonych w płynącą rzekę. Drogą pędzi rowerzysta w dół miasteczka. Na przeciwko przy barowym stoliku mężczyźni grają w karty, para na skuterze skręca w kierunku Campigno, a dziecko ciągnie na sznurku staroświecką zabawkę...
Moje ulotne chwile zatrzymane znów na zawsze, bo niby zwyczajne, nieszczególne, ale przecież takie popołudnie jest tylko jedno, nigdy się nie powtórzy. Jutro przyjdzie nowe, inne, może nawet ładniejsze i tak się to wszystko toczy ... dalej i dalej...   

GIOCARE A CARTE to znaczy GRAĆ W KARTY (wym. dżiokare a karte)

6 komentarzy:

  1. Wszystko pięknie ładnie, ale co tam w Twoim a dzięki Tobie i Twojemu blogowi również "naszym" Marradi? Jak po ulewach (tutto bene?) wracaj i pisz, pisz .... :):):) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. W Marradi pewnie ciepło :) Tam jest ciepło nawet jak jest zimno :D
    A swoją drogą... niezwykle miło czyta się o takich zwykłościach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście jest we Włoszech taki typ starszych pań, dla których nie widać zastępstwa w nowym pokoleniu, większość młodych Włoszek wydaje się nieciekawa, czasami wręcz niechlujna. Może dopiero póżniej przepoczwarzą się w nonszalancko eleganckie kobiety?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Włoszki w średnim wieku, zwykle ie przykładają wagi do wyglądu, ale ja jestem pod urokiem właśnie starszych pań. Są neisamowite, chcialabym za lat naście też do nich dołączyć.

      Usuń
  4. Wracaj juz - natychmiast - zbieraj wszystkich i do domu
    Nicko

    OdpowiedzUsuń

Drukuj