poniedziałek, 28 września 2015

Ręce pełne kasztanów



Kasztanowce na wzgórzach Mugello... monumentalne, dostojne, tak piękne, jakby były namalowane. Natura to geniusz o duszy artysty... 
Jak tego wszystkiego nie kochać? Jak mając to wszystko dookoła miałoby nam brakować miasta, Warszawy, cywilizacji? Co może się równać z tym krajobrazem, z bajkowymi gajami, górami, dolinami? Co może dać dzieciom więcej szczęścia niż bieganie pomiędzy kilkusetletnimi drzewami, goniąc za psem i upychając do kieszonek jeszcze nie całkiem zbrązowiałe marroni?


To najpięknieszy gaj kasztnowy w okolicy! Byliśmy tu kiedyś tylko raz, ale uprzedzeni przez Mario o obecności psów pasterskich nie nastawionych przyjaźnie do ludzi, nawet nie wysiedliśmy z samochodu. Tym razem jednak spotkalimy właścicieli tutejszego domostwa i to oni zabrali nas na spacer po kasztanowym gaju. Było nastrojowo, swojsko, pięknie ... 
Kapryśne słońce to przebijało się jaskrawo przez czapy drzew, to znikało za chmurami jakby było zagniewane. Żal było odjeżdżać, bo tak nam było dobrze, spokojnie, w miłym towarzystwie. Ale czekał na nas jeszcze spacer granią, ponad gajem, skąd widać daleko, daleko i jeszcze dalej ...

Czy tam mieszka gnomek?
Ręce pełne kasztanów
Gdzie diabeł nie może tam Tomka pośle!
Co widać w oddali?



Valbura!
Krótka lekcja kasztanowa. 

DOBREGO TYGODNIA! Słówko na dziś to PEŁNE - PIENE (wym. piene)

5 komentarzy:

  1. Piekne zdjecia.I dla Was dobrego tygodnia.Pozdrawiam Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna toskańska jesień... :) i piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite widoki, Toskania moje marzenie :) Długo Pani już tam żyje ?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie to te ksztany jadalne :D ale boskie widoki macie gdzie pochodzić pospacerować po szkole piękne miejsca....

    OdpowiedzUsuń

Drukuj