sobota, 26 września 2015

Ostatni wrześniowy weekend


Trudno w to uwierzyć, ale to już ostatni wrześniowy weekend...
Po perturbacjach pogodowych minionych dni, na szczęście dziś i jutro zapowiadają poprawę. Niby tylko chwilową, ale ... cieszmy się tym co jest! Teraz jeszcze nisko, w dolinach wisi gęsta mgła, ale wysoko niebo już maluje się na jedyny słuszny kolor. Ma być ciepło i słonecznie, a ja zamierzam to w pełni wykorzystać. Plan mamy bogaty!! Będą i góry i mecz Mikołaja i jeszcze raz góry i coś dobrego w kuchni, potem znów góry, a wieczorem ... teatr! Niejednoznaczne plakaty bardzo mnie zaciekawiły, więc zapytałam jednego z członków trupy aktorskiej - co też tym razem przygotowali. Na co padła lapidarna odpowiedź - "jedna wielka improwizacja"! Teraz jestem jeszcze bardziej ciekawa i już się wieczora doczekać nie mogę. 


Kolejne weekendy również będą intensywne i pełne atrakcji, już od następnej niedzieli rusza bowiem kasztanowa sagra! Jeśli jesteście w tym czasie w Toskanii lub okolicach wstąpcie do Mugello, naprawdę warto! Zwłaszcza druga kasztanowa niedziela - 11 października będzie wyjątkowa. Wtedy bowiem, będzie można dotrzeć do Marradi pociągiem z dawnej epoki. Il treno a vapore wyruszy z Pistoi, przejedzie przez Prato, Florencję i Borgo San Lorenzo. Dotrze aż do Rimini i wróci tą samą trasą. To niezapomniana atrakcja! 
To wszystko już wkrótce, a dziś życzę Wam miłego ostatniego wrześniowego weekendu. 

AZZURRO czyli LAZUROWY takie będzie dziś niebo (wym. adzdzurro)

1 komentarz:

  1. Zapowiada się ciekawie. Z niecierpliwością czekam na relację. Miłego weekendu.
    Pozdrawiam. Basia.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj