sobota, 1 sierpnia 2015

Urodzinowe perełki



- Mógłbyś mi przynieść dezodorant w sztyfcie?!!! - drę się z dołu do Mikołaja, który jest na piętrze.
- A gdzie jest?!!! - dopytuje się wrzeszcząc tak samo jak ja.
- W łazience!
- Gdziee?
- W łaazieenceee. W szafce.
- W dużej czy małej?!
- Tam gdzie ręczniki!!
Po chwili Mikołaj zbiega na dół i podaje mi spray .... WD-40
- Kochanie, może i lat od dziś mam więcej, ale wierz mi - JESZCZE NIE ZARDZEWIAŁAM!!!

- Mamusiu chciałabyś mieć rower?
- Pewnie!! Nie musiałabym za wami gonić świńskim truchtem tylko we troje byśmy jechali.
- Kupisz sobie?
- Nie dziś, ale teraz potrzymaj zakupy i daj mi się przejechać.
Wskakuję na rower Mikołaja i jadę. - Dopiszę rower do przyziemnych marzeń - postanawiam natychmiast.
- Mamusiu ty powinnaś kupić sobie taki mały rower.
- Jaki mały?
- No taki jak starsi ludzie mają!
- ?????
- No taki wiesz ...
- Nie wiem kochanie, ale chciałam zauważyć, że ja nie jestem jeszcze "starszym ludziem"!
- Aaaa, ty byś chciała taki z koszyczkiem?
Śmieją się i żartują bezczelnie, ale muszę im wybaczyć po cudownym poranku, jaki mi podarowali



Już dzień wcześniej przykazali, że absolutnie mam nawet nie nakrywać do stołu, że oni wszystkim się zajmą. Dostałam śniadanie podane pod nos - omlet z brzoskwiniową konfiturą, do tego rysunki, a na nich zilustrowane moje marzenia - Tomek postawił na dom z kamienia, Mikołaj na podróż do Puglii (tam chciałabym wrócić, o czym chłopcy dobrze wiedzą). Wręczyli mi też złoty medal, wygłaszając przy tym dedykację - "dla najlepszej mamy na świecie!" ...
Ścisnęło mnie w gardle. 
- Naprawdę myślicie, że jestem najlepszą mamą na świecie? 
- Naprawdę - cmok, uścisk, cmok.
- Ale przecież czasem wrzeszczę, zrzędzę, czepiam się i każę wam sprzątać? 
- Mamusiu, ale z dzieciakami tak trzeba! Dzieciaki trzeba wychować!



W urodzinowy poranek stanęłam przed bankomatem, wsunęłam kartę i zaraz na monitorze wyświetliły się życzenia!

- Wow! - krzyknęli chłopcy, dadzą ci prezent?
- Nie sądzę, ale byłoby fajnie znaleźć na koncie jakiś bonus, prawda?
Oczywiście bonusa, żadnego nie było, ale przyznam, że takie coś pierwszy raz widziałam. 




Najciekawsza jednak perełka urodzinowa czekała na mnie wieczorem. Kiedy po zjedzonej pizzy znajoma restauratorka postawiła przede mną tort ...



Popatrzyłam na cyferki i pomyślałam - czy już nie można było choć tych moich 38 ładnie ustawić??? Przed zdmuchnięciem świeczki, postanowiłam sama liczbę przemontować, żeby było jak należy, ale jakież było moje zdziwienie, kiedy cyferki ani drgnęły. 
 - W barze się pomylili - powiedział skruszony Mario - ustawili 83!
Pomylili albo i nie pomylili, w każdym razie - nawet jeśli to dowcip - musiałam przyznać, że całkiem zabawny. Biedny był Mario w tym wszystkim, bo mając już na koncie jedną pomyłkę z cyferkami na moim torcie, kiedy to kilka lat temu odmłodził mnie o rok, teraz wpadł w panikę i zaczął demontować, przyklejać, "atak" poszedł w ruch i ostatecznie wyszło jak na zdjęciu. W każdym razie nie mogłam się nie śmiać z całej sytuacji, fama z tortowym żartem zatoczyła szersze kręgi i wieczorem  na placu prawiono mi komplementy, że świetnie się trzymam na moje 83 lata! Potraktuję to jako dobrą wróżbę!



Tak czy inaczej nim wybiła północ, na pozostałym kawałku tortu ustawiłam tyle świeczek ile być powinno (zmieściły się!!). Urodzinowe marzenie musi mieć solidne podstawy! 


I na koniec jeszcze kilka słów.
Kochani! Dziękuję Wam wszystkim za życzenia - zarówno te w komentarzach jak i te dłuższe w prywatnych wiadomościach, przy niektórych ocierałam łzy wzruszenia, przy innych śmiałam się w głos. Dziękuję za rozmowy, śpiewy i torty! Sprawiliście, że poczułam się dziś naprawdę wyjątkowo. Z całego serca, jeszcze raz - WIELKIE DZIĘKUJĘ!

A dziś ... sierpień na start!

ABBRACCIO to znaczy UŚCISK (wym. abbraćcio)

6 komentarzy:

  1. Cudne urodziny Kasiu i Wspanialych masz synow.Pozdrowienia dla Was. Alicja

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie.... marzenia to podstawa... sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu, jakie mądre i cudowne masz dzieci. Sama się wzruszyłam.

    OdpowiedzUsuń
  4. cudownie mieć chłopców którzy pamiętają o urodzinach mamy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Kasiu, niech marzenia się spełniają, a " una vita e bella canzone" - czy tak brzmi poprawnie ? Wszystkiego dobrego z okazji urodzin. Co do Lwic - potwierdzam, charakterki nam się zgadzają;) Uściski, Renee.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszystkiego najlepszego rówieśniczko! W tym roku odwiedzimy z rodzinką Caprese Michelangelo (chyba niedaleko:)?). A w przyszłości mam nadzieję Twoje Agriturismo! I tego Ci życzę!!! Spełnienia marzeń o pięknym domku, bo to co najważniejsze już masz! Aneta z Gdańska

    OdpowiedzUsuń

Drukuj