piątek, 10 kwietnia 2015

Namiastka raju


Wystarczy miastowych wojaży, tłumów, arcydzieł i eksponatów. Wszędzie pięknie, ale przecież w moich górach i tak najpiękniej, zwłaszcza teraz, kiedy wiosna już na dobre się rozgościła... 
- Nieprawdopodobna ta zieleń. 
- Jak pokażesz zdjęcia, to ludzie pomyślą, że przesadziłaś z "fotoszopem". 
- Tak wygląda, maksymalny kontrast i nasycenie barw, wręcz nienaturalnie! 


- Jak można nie kochać Mugello? 
- My jesteśmy Appennino Tosco Romagnolo! Mugello to tam gdzie Scarperia!
- To dlaczego według wszystkich map podają, że tu jest Mugello? Nawet znaki przy drodze informują, że przebiega tędy droga smaków i kasztanów Mugello.
- Eeee, wymysł ostatnich czasów. Zobacz, że nawet nasza mowa nie przypomina tej toskańskiej.
- Czyli co? Ziemia niczyja?
- Appennino Tosco Romagnolo. 
- Oficjalnie, urzędowo Mugello. Z resztą jak zwał, tak zwał, pięknie jest tak, że oszaleć można!


Znów, jak tylko mam chwilę wytchnienia, uciekam na polne ścieżki. Znów uczę się świata, który mnie otacza, poznaję nowe i wciąż zachwycam się bez opamiętania. Wiem, którędy przechodzą dziki, wiem jak pasożyty niszczą sosny, rozpoznaję gatunki drzew i ptaków. Za kolejnym zakrętem odkrywam stare, nie widziane wcześniej kamienne domostwa. Ciekawe czy kiedyś się doczekam, może powinnam zapytać "tomkowej gumki"? 

Ostrożnie! Niebezpieczeństwo czai się w środku!
"Dzika" autostrada


Z Nowego Toskańskiego Notesu, 
9 kwietnia 2015, Biforco

Pola ożyły lśniącą zielenią. Zielenią tak soczystą i jaskrawą, że aż nie do wiary. Pole ciągnie się w dół, w dół coraz niżej, a potem znika z oczu. Na tym polu zielonym jasne smugi, jakby namalowane leniwym pociągnięciem pędzla. Po drugiej stronie drogi łąka nakrapiana łebkami żółtych kwiatów. I ona zdaje się nie mieć końca. W oddali spomiędzy drzew wychyla się okazała posiadłość. Nigdy jej nie widziałam. Na tej polnej drodze jestem pierwszy raz. Wiele bym dała, by tu zamieszkać. Oto namiastka raju.  



SENZA FINE - to znaczy BEZ KOŃCA (wym. senca fine)

15 komentarzy:

  1. Kasiu, jak Ty to robisz, ze wszystko jest tak zorganizowane, na wszystko masz czas i jeszcze wrzucasz nam fantastyczne relacje z najpiękniejszymi zdjęciami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Wiesz, ja zwyczajnie nie umiem usiedzieć w miejscu:) I nei umiem się nie zachwycać tym co mam dookoła, mało tego! Mam w sobie natrętną potrzebę dzielenia się tymi zachwytami z innymi:)

      Usuń
    2. I dziel się jak najwięcej. To prawdziwa uczta, kiedy wchodzi się w Twój świat.

      Usuń
  2. Przepięknie! Troszkę mi to przypomina słynną tapetę na Windowsa - aż się wierzyć nie chce, że to prawdziwe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę mi to przypomina słynną łąkę z tapety Windowsa, z tym że to jest aż niesamowite, że to prawdziwe zdjęcia! Wow!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie... a zawsze można zmniejszyć kontrast. :) tak by było 'nienaturalnie' dla tych którzy nie wierzą, że tam jest tak soczyście. Kasia, jak ty pięknie opisujesz rzeczywistość, która Ciebie otacza. Aż miło czytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nawet przyszło mi przez myśl żeby pobrzydzić te zdjęcia?:) Tym tazem jednak nie tknęłam nic - są saute:)
      Dziękuję:)

      Usuń
  5. To właśnie lubię. Wyjście w plener, gdzie wszystko kwitnie, jest naturalne, nieskażone turystyką. Zieleń naprawdę daje po oczach!

    OdpowiedzUsuń
  6. To właśnie lubię. Wyjście w plener, gdzie wszystko kwitnie, jest naturalne, nieskażone turystyką. Zieleń naprawdę daje po oczach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Już przestańmy z tym obrzydzaniem, bo niby się ktoś przyczepi. Niech się czepia ile chce, wpuszczać nie należy. Jest pięknie, bo też słońce piekne intensywne, zatem zieleń tym cudniej się przystraja. Niech cieplo nas ogarnia i u Ciebie i u nas, bo w Pl dziś równie wspaniała pogoda była.
    Pozdrawiam wszystkich Asia op.

    OdpowiedzUsuń
  8. zielony w naturze jest fajny, bo taki optymistyczny.

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne falujące pola pełne zieleni! Aż ma się ochotę lecieć do Italii.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj