niedziela, 8 lutego 2015

Przygnieciona


Śnieg stopniał i odsłonił zielone połacie łąk, nakrapianych kolorowo wiosennym kwieciem. Pąki na drzewach strzeliły radośnie, a słońce łagodnie rozlało się po dolinie. Ptaki świergoczą jak oszalałe, budzą się do życia pierwsze motyle...



No dobrze! Żartowałam! Trochę mnie poniosło. Z powyższych tylko słońce się zgadza, które wreszcie wyszło zza ciężkich śniegowych chmur. Co do reszty - wybacznie, ale już na widok śniegu mi słabo i dałabym wiele, by poczuć odrobinę wiosennego ciepła, móc nacieszyć oczy kolorami, znów wziąć plecak i iść przed siebie. 
Do tego przytłoczona jestem problemami, jak te biedne drzewa ciężkimi czapami śniegu. One trzaskają bezradnie, tracą grube konary, ja oczywiście dam radę, jak zawsze, ale ten ciężar dziś szczególnie mnie przytłacza. Może jak się zaraz słońce rozgości, może jak przegonię dzieci na spacer, jak wycuduję w kuchni coś smacznego, a potem znajdę czas na 5 minut relaksu z książką, to akumulator się doładuje. Dziś chciałabym znów mieć kilka lat, chciałabym żeby zdjął ktoś ze mnie odpowiedzialność, żeby pozwolił mi być beztroskim dzieckiem. Czasem życie mnie przerasta. 


Widzę, że pojawiło się wielu nowych Czytelników. Witam Was wszystkich serdecznie. Jest mi niezwykle miło. I tak jak Wy piszecie, że ja motywuję, daję nadzieję, tak Wy nie raz swoimi komentarzami wyciągaliście mnie z dołów i dołków. Cieszę się, że robi się tu tłoczno, to więcej warte niż wygrana w konkursie!
Wirtualny Dom z Kamienia wypełnił się wspaniałymi ludźmi, 

Popatrzcie jakie słowa czasem do mnie trafiają. Trochę z opóźnieniem, ale moment odpowiedni. Grazie Nicko!

W krainie gdzie sagry
kasztanów są pełne
Tam dom z kamienia się rodzi
Z tęsknoty, ze smutku, z nicości
By dać spełnienie - spełnienie na zawsze

TIRARE SU to znaczy - CIĄGNĄĆ W GÓRĘ,  "WYCIĄGAĆ Z DOŁKA" (wym. tirare su)


A sam konkurs jeszcze trwa, do wtorku można głosować. Już marne szanse na przebicie się do pierwszej 10, ale i ten wynik mnie zdumiewa. Bardzo Wam dziękuję. 


4 komentarze:

  1. Dziękuję za wspaniałe zdjęcia, zieleń tak intensywną. Za oknem u mnie to co u Ciebie i wiatr bardzo silny.
    Nico słowa niezwykłe!
    Pozdrawiam Asia op.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeciez ta zima kiedys musi minac, Ja tez za nia nie przepadam ale kiedy w zeszlym roku nie spadl u nas nawet jeden platek sniegu troche bylam rozczarowana, bo nie zatoczylo sie kolo. Czegos brakowalo, no i potem nie bylo tez lata. Buona domenica :)

    OdpowiedzUsuń
  3. J atez czasami miewam doly u was to tylko przejsciowe a u mnie zimno prawie caly rok bardzo tesknie za cieplym krajem a wtedy gdy siedze i czytam twojego bloga i ogladam te piekne widoki to jest mi bardzo zal ze wybralam ten kraj a nie cieply. No ale tu mielismy gdzie sie zaczepic. Hej glowa do gory i pomysl ze moze do konca lutego i znowym miesiacem bedzie wiosna.
    Aco do konkursu to nie sprawiedliwe poniewaz tylko moga glosowac osoby z polski ja mieszkam poza nia i mam problem musialam poprosic moja tesciowa by wyslala sms czemu nie mozna glosowac onlie. Nie sprawiedliwe uwielbiam czytac to co piszesz jest to tak bardzo ladnie napisane ze, az nie chce sie przestac.

    pozdrawiam Iwona jankowska

    OdpowiedzUsuń
  4. Kilka dni nie zagladałam a tu widzę... a raczej czytam, że chandra trochę się jakby rozwinęła jeszcze...? i chociaż wiem, że jest Pani tylko człowiekiem, to i tak jakoś nie mogę się pogodzić, żeby moja "praska" krajanka się tak zamartwiała... to nie po "prasku" :) Jak mawiała Scarlett O'Hara: "Nie mogę teraz o tym myśleć, bo oszaleję. Pomyślę o tym jutro..." Może czasem tak lepiej? Może tu jest klucz do nieustającego optymizmu ??? Jutro zawsze jest nowy dzień! Trzeba wierzyć, że ten... lepszy. Pozdrawiam, ID

    OdpowiedzUsuń

Drukuj