czwartek, 22 stycznia 2015

Gdzieś tam jest



Na początek wiadomość dnia: jestem znów w sieci! Powrócił technik, który w piątek poszedł coś zjeść i przepadł. Wrócił z wiadomością, że centrala wczoraj wieczorem uporała się z problemem. Przez chwilę stłumił moją radość podając w wątpliwość działanie modemu, jednak tym razem resetowanie przyniosło oczekiwany skutek i pudełko zamigało do mnie przyjaźnie wszystkimi diodami. 


Z Nowego Toskańskiego Notesu, 18 stycznia 2015 Biforco.

- Mamusiu, a my kupimy dom w którym rejonie. W stronę Crespino?
- Nie, nie, tam za ciemno, za chłodno. Chciałabym gdzieś tu. Popatrz dookoła, wszędzie pięknie i dużo słońca, nawet zimą. 

Jak zawsze o tej porze ogołocone drzewa odkrywają to, co latem przed wzrokiem ciekawskich ukryte. Czego istnienia nawet się nie domyślamy. Kamienne domostwa ukryte głęboko w górach. Niektórym dano nowe życie, inne popadają w ruinę, marnieją kamień po kamieniu. 

- Ale kupimy kiedyś kamienny dom, prawda?
- Nigdy się nie poddam. Będę pracować póki starczy mi sił. Obiecuję. Pamiętaj kochanie, największych marzeń nie można porzucać. 
- Wiem.
- Byłoby łatwiej gdybym trafiła numery w totolotka, ale że nie gram, to i na wygraną marne szanse. Tak czy inaczej, konsekwencją i chęcią do pracy można wiele zdziałać.
- A scenarzysta dużo zarabia?
- Chcesz być scenarzystą? Jeśli jesteś znany i piszesz scenariusze do kasowych filmów, to chyba tak. 
Tomek zamyśla się nad swoją przyszłością, nad marzeniami. On nad swoimi, ja nad swoimi. 
Gdzieś tu musi być ten "Dom z kamienia" ... Kto wie, za którym zakrętem, za którym lasem, czy gajem....


PROMETTERE to znaczy OBIECYWAĆ (wym. promettere)

6 komentarzy:

  1. Powiem Ci, że mam dość Polski.. sąsiadów, kochanej rodzinki, która tylko czeka aby przygadywać, wbijać szpilkę.. tych wszystkich zazdrosnych ludzi, plotkarzy, urzędów itd. Ludzie tutaj zazdroszczą wszystkiego.. skończonych studiów, pracy, nawet samochodu... żal mi, że moje dziecko tutaj musi dorastać.. tak bardzo bym chciała żyć w lepszym kraju.. ale jestem uwięziona przez firmę mojego męża, której nie można przenieść.. No i miałabym wyrzuty sumienia, że babcia miałaby ograniczony kontakt z wnusią.. to nawet większa przeszkoda, niż ta pierwsza:(
    Nigdy się nie poddawaj, bo to była bardzo dobra decyzja, żeby stąd wiać.. z tego kraju ludzi o bardzo dziwnej mentalności.. powiem nawet, że złej.. A może to ja jestem inna?
    Stała czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nasza Polska jest dziwnym krajem, a może raczej jej mieszkańcy.Zamiast cieszyć się razem z tymi którym się w życiu układa i są szczęśliwi z tego co mają to szukają jak by tej osobie podciąć skrzydła. I ciągle obgadują "a ta zrobiła to, a tamta to" itp itd... Czasami myślę że ci ludzie mają po prostu tak nudne życie że muszą je sobie ożywić psując wszystko innym. Spotkałam sie z czymś takim jak znalazłam pracę- te teksty" a gdzie ty tą pracę wytrzasnęłaś?, zobaczysz jak ci dadzą popalić. jeszcze będziesz miała dosyć..."i to od krewnych które nigdy nie pracowały tylko siedzą w domu i narzekają jak im źle. Nie warto słuchać takich osób- niech sobie gadają co chcą a my róbmy dalej swoje i wytrwale dążmy do spełnienia marzeń i planów, to chyba najlepsza metoda na zazdrośników ;).

      Usuń
    2. Witaj mam propozycje zalozmy w takim razie klub ludzi innych, a inny nie znaczy gorszy. Pozdrawiam i trzymam kciuki za bycie Twoje bycie inna. Nicko

      Usuń
  2. To dobrze, że z internetem jest wszystko OK..., bo wiesz, poranna kawa bez Twojego bloga, to nie jest już ta kawa... Pozdrawiam serdecznie. Hanka

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozglądaj się uważnie , bo on gdzieś tam czeka.Na pewno to będzie olśnienie i miłość od pierwszego wejrzenia.Życzę abyś tego doznała w odpowiedniej porze ani za wcześnie alni za późno lecz w sam raz.Smucą mnie poprzednie komentarze. Mnie kiedyś chodziła po głowie przeprowadzka na południe Europy ale bardziej tęskniłam za tamtejszymi krajobrazami, a najbardziej za klimatem .Nie wyjechałam właśnie ze względu na ludzi. Wszystkich nie byłabym w stanie za sobą ściągnąć na zawsze. Bywają też zawistnicy ale staram się ich nie dostrzegać i robić swoje. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. oczywiście, że gdzieś jest tylko na razie wasze drogi jeszcze się nie przecięły. Ale jak powszechnie wiadomo, wszystkie drogi prowadzą do... domu. Kamiennego Domu ;)
    Ściskam cieplutko, Ola z IE

    OdpowiedzUsuń

Drukuj