poniedziałek, 8 grudnia 2014

Mercatino di Natale - niedziela pierwsza, zwana kapryśną



Witajcie! Nareszcie znowu jestem w sieci!

Niedziela przywitała nas burymi chmurami i deszczem. Nie o tym wszyscy marzyli! Pogodowy sabotaż niestety popsuł pierwsze bożonarodzeniowe mercatino. Oczywiście wszystko się odbyło zgodnie z planem, ale o wiele milej byłoby spacerować wśród przystrojonych straganów i zapachu vin brule' gdyby niebo wybrało sobie inny kolor na ten dzień. Mimo wszystko nie zabrakło chętnych, by poczuć świąteczny marradyjski klimat, za pewne ci co dotarli błogoslawili "koksowniki", grzane wino, kiełbaski pieczone przy ognisku i caldarroste. 
My ruszyliśmy na spacer dopiero po południu, kiedy pogoda się zlitowała i niebo kurek z wodą przykręciło. Jednak wisząca w powietrzu wilgoć i chłód włażący w kości szybko wygoniły nas do domu.  

Żadnemu z nas nie uśmiechał się spacer w ze skulonymi ramionami i dłońmi wciśniętymi w kieszenie. Pojechaliśmy zatem samochodem i ku naszemu zaskoczeniu wcale nie było łatwo znaleźć miejsce parkingowe. Przedreptaliśmy z góry na dół kilka razy. Co widzieliśmy, zrobiliśmy, wysłuchaliśmy i kogo spotkaliśmy ... o tym niech opowiedzą zdjęcia. Przedstawiam Wam krótką fotorelację z mercatino di Natale w Marradi:

Podglądanie szopek
Marradyjska szopka uliczna
Teatrzyk na placu
ognisko na placu
choinka szkolnych dzieci
bombka Tomka
bombka Mikołaja
I innych
I jeszcze raz Tomek
- Mikołaj idź z Tomkiem. Zrobię wam zdjęcie.   - O rany! muszę?
Szopka na poważnie
Znajomi z Lutirano
W Marradi nie może zabraknąć pieczonych kasztanów
Jak w Toskanii zabraknie słońca, to i koksowniczek cieszy
Zróbmy dzieciom śnieg!

FA  FREDDO to znaczy JEST ZIMNO (wym. fa freddo) 

3 komentarze:

  1. masz niesamowity płaszczyk, co to za cudo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to już taka staroć! Jednak wciąż, bardzo go lubię, to Desigual:)

      Usuń
  2. może i zimno byłona dworze ale w sercach którzy tam byli na pewno było gorąco widać na zdjęciach fajny czas był nie ma co :D

    OdpowiedzUsuń

Drukuj