czwartek, 11 grudnia 2014

Blisko siebie



To już nasz drugi rok tutaj i choćbym nie wiem jak się starała, to powtórzeń uniknąć nie sposób. Co jakiś czas jak bumerang powracają te same tematy, bo coś mnie wzrusza, porusza, zachwyca. I dziś też będą psalmy pochwalne, ale nie na temat krajobrazów, choinek, czy zielonych okiennic. Dziś słów kilka o ludziach i ich potrzebie wyjścia do innych, jeszcze raz o potrzebie bycia razem.
To niby taki stereotypowy obrazek - włoska rodzina przy stole, ale w tym wypadku stereotyp wiernie odzwierciedla rzeczywistość. 



Koniec roku sprzyja takim spotkaniom, bo sama atmosfera świąt, nastrój podniosły, podsumowania po minionych miesiącach, aż proszą by na chwilę zatrzymać się przy stole i pobyć z innymi. O ile zawsze broniłam polskich świąt i pewnie zawsze bronić będę, bo nasza tradycja bogata, bo wigilia, bo dania, bo kolędy, to jednak mam wrażenie, że przygotowania do tych świąt zamiast być przyjemnym oczekiwaniem, stają się pędem, gonitwą po sklepach, czasem pełnym nerwów. 
W Marradi jest inaczej - wciąż podkreślam, że mówię o małym miasteczku, którego z pewnością nie można porównywać do Rzymu czy Mediolanu. U nas więc czas przedświąteczny pełen jest spotkań i byle pretekst wystarczy, by przy tym stole zasiąść. Ludzie są ze sobą zżyci, zgrani jak jedna drużyna, nie ma tysiąca dyskusji - to gdzie, za ile, a kto przyjdzie, a kto zorganizuje? Jest pomysł jest wykonanie. Pizzerie czy restauracje zwykle na takie grupowe biesiady przygotowują ulgową ofertę, bo wiadomo, że od kolacji do kolacji i budżetu miesięcznego by nie wystarczyło. 



W minioną sobotę byliśmy na takiej kolacji z innymi rodzinami piłkarskimi. Miły wieczór wśród śmiechów, przy dobrej pizzy, wieczór który kolejny raz uświadomił mi, że taka otwartość, serdeczność, sprawiają, że poczucie bycia samotnym w tym wielkim świecie nieco się zaciera. W przyszłym tygodniu czeka nas kolejny wesoły wieczór, bo już szkolni rodzice krzyknęli, że po występie dzieci w żywej szopce też trzeba razem usiąść przy stole i świętować! W takiej atmosferze oczekiwanie na święta jest prawdziwą przyjemnością. 


To piękne, inne, niezwyczajne, chwyta za serce, zalewa przyjemnym ciepłem, daje poczucie bycia częścią tutejszej społeczności. Dla mnie to bezcenne ...

LEGATI - to znaczy ZWIĄZANI (wym. legati)

1 komentarz:

Drukuj