piątek, 28 listopada 2014

W świątecznym nastroju




Marradi zaczyna stroić się świątecznie. To znaczy tak naprawdę to stroi się już od miesiąca, bo iluminacje zaczęto wieszać zaraz po 1 listopada. Lada dzień pewnie wszystko się rozświetli. Przed teatrem stanęła już wielka choinka. Udekorowano główny most. Zmieniają się witryny sklepów, a niektóre są tak fantazyjne, że właściciele musieli chyba poświęcić całe miesiące, by przygotować taką scenografię. I to mnie zawsze tu zdumiewa!  Nie wiem czy to cecha marradyjczyków, czy w innych mieścinach jest podobnie. Ale tu ma się wrażenie, że każdy dwoi się i troi, że każdy jest maksymalnie zaangażowany w to, by miasteczko błyszczało, zachwycało, by nawet ten, co tylko przejazdem zauroczony zatrzymał się choć na chwilę.  




Tak dzieje się nie tylko w okresie Bożego Narodzenia. Marradyjczycy pamiętają też o innych pomniejszych świętach i wydarzeniach i zawsze dekoracjami wpisują się w klimat danej chwili, czy to noc czarownic, czy święto kasztanów, czy dni sportu, czy turniej złotego rusztu. Już kiedyś o tym pisałam, że tu nie ma nic "byle jak", nie wiem czy w ogóle to określenie funkcjonuje we włoskim słowniku. Mam wrażenie, że tutaj nawet takie drobiazgi, a może zwłaszcza te drobiazgi zrobione są z sercem, z pełnym zaangażowaniem i niezmierzoną fantazją, a nie po łebkach. 




Już za tydzień pierwsze bożonarodzeniowe mercatino, znów będzie kolorowo, zapachnie grzanym winem, na saniach usiądzie Mikołaj, a dzieci na placu będą śpiewać kolędy. Jakże inna ta przedświąteczna atmosfera od tej w wielkim mieście. Bez sztucznego rozdmuchania, bez ogłupiania ludzi, bez nakręcania wielkiej komercyjnej machiny. Będzie rodzinnie, ciepło, nawet jeśli zimno, pachnąco, swojsko, po prostu pięknie...



CURARE to znaczy DBAĆ (wym. kurare) 

5 komentarzy:

  1. Magicznie...:-) Tak jak być powinno.
    Jak przygotowania Kalendarza Adwentowego? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. :) Asiu a daj spokój! Wpakowałam się z tym haftowaniem po uszy! Jestem za polową, ale co z tego jak niedziela już po jutrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Nieźle ;-) To ja w tym roku bardziej na łatwiznę poszłam hi, hi, hi ;-)

      Usuń
  3. Pięknie musi być teraz w Marradi, mam nadzieję, że kiedyś będę mogła zobaczyć to wszystko na żywo i przechadzając się uliczkami miasteczka zachwycać się każdym szczegółem i chłonąc świąteczną atmosferę tego miejsca :)
    Pozdrawiam Was serdecznie. Monia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Monia przyjeżdżaj ! Akutat na pierwsze neidzielne mercatino!

    OdpowiedzUsuń

Drukuj