czwartek, 13 listopada 2014

Trzecie oko


Mój przyjaciel nikon. Starawy już, zużyty, poobijany. Powinnam lepiej się z nim obchodzić, ale jakoś mi się nie udaje. Wiecznie przy mnie, niczym moje trzecie oko. Nawet gdy wychodzę tylko na chwilę, wrzucam go do torby, kiedy jadę samochodem, nikon jak kociak leży na moich kolanach, bo przecież zawsze może zdarzyć się coś, co już się nie powtórzy... 
Bo liść na asfalcie, rudo - pstrokaty zwinął się jak embrion i odfrunął mi spod stóp poderwany wiatrem, bo bluszcz zaognił się na starej willi, oplótł ją jak zaborczy kochanek, bo człowiek oddalający się dziarskim krokiem przypomniał mi o przemijaniu, bo chmury jak babcina pierzyna, ciężko opadły na wzgórza, bo... bo... bo ... bo zawsze może zdarzyć się coś ... 
W miejscu w jakim żyję, wszystko jest inspiracją, wszystko prosi się o fotografię. 
Marradyjczycy często komplementują moje zdjęcia. Chwalą moje oko, a ja tłumaczę im, że to nie oko, a serce. Są ciekawi jak inni widzą ich miasteczko. Przecież dla kogoś, kto się tu urodził zwykłe drzewo, które mija każdego dnia, czy stary dom na zakręcie, stały się prawie niewidoczne, a ja we wszystkim widzę niezwykłość.  



Listopad jest łaskawy w tym roku, tak naprawdę nie trzeba jeszcze włączać ogrzewania, bo nawet o poranku jest 11 stopni. Pada i to często, tak że niektóre regiony pozalewało, a w wielu miejscach sytuacja jest dramatyczna. U nas na szczęście spokojnie. 
Niebo tylko ponure, liście teraz gęsto spadają obciążone deszczowymi łzami. Jednak nawet ta gonitwa chmur po niebie i krople dyndające na barierce tarasu są dla mnie inspiracją. Jestem wciąż niezmiennie zaślepiona... 

NUVOLA - to znaczy CHMURA

5 komentarzy:

  1. I oby była Pani zaślepiona jak najdłużej! Dużo szczęścia życzę ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje zdjęcia :)
    Wymyśliłaś jakiś dobry sposób na noszenie nikona w damskiej torebce?
    Wciąż jeszcze nie wiem, jak zabierać ze sobą mojego nikonka i się za bardzo nie naużerać z noszeniem go :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz jak idę do sklepu po chleb to biorę go do torebki (torby przepastnej!, gdzie się niszczy okropnie:(( bo w tej mojej torbie mydło i powidło i tylko aparatu brakuje).
      Jak wiem że jadę gdzie daleko typowo na zdjęcia to staram się brać plecak. Ale serio to o pomstę woła to moje traktowanie go!

      Usuń
  3. Ja też jestem fanką Twoich zdjęć! Oko czy serce , nieważne co, masz to:)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj