poniedziałek, 10 listopada 2014

Pieve del Tho


Pieve di San Giovanni in Ottavo, zwana Pieve del Tho, znajduje się przy drodze 302 łączącej Faenzę i Florencję, na przedmieściach Brisighelli. To droga, którą jeździliśmy setki razy i jak to zwykle w takich przypadkach bywa, zachwycając się ceglastymi murami z okien samochodu - mówliśmy - "zatrzymamy się jak będziemy wracać", a kiedy wracaliśmy - "późno już, następnym razem". I tak przejeżdżaliśmy obok prawdziwej perły niezliczoną ilość razy i dopiero pod koniec lata tego roku spontanicznie zjechaliśmy z drogi za drogowskazem Pieve del Tho i zatrzymaliśmy samochód w cieniu drzew i murów cmentarza. Niestety wszystko było pozamykane na głucho, ani żywej duszy, jedynie gruby, rudy kot wygrzewał się na trawie. Kiedy wróciliśmy do domu, zaczęłam przekopywać internet w poszukiwaniu informacji, bo już tablice przed budynkiem uświadomiły mi, że to nie tylko "uroczy, stary kościół".   




Oczywiście nawet gdyby Pieve del Tho było tylko zwykłym, starym kościołem zachwycałabym się z nie mniejszym entuzjazmam, bo takowe uwielbiam i od zawsze mnie fascynują. Jednak tu mamy doczynienia z prawdziwą perłą, z jednym z najważniejszych i najlepiej zachowanych kościołów Romanii. Nazwa "in ottavo" - nawiązuje do położenia - na ósmej mili drogi do Florencji. Pierwsze wzmianki na piśmie pochodzą z 909 roku, natomiast wiele świadczy o tym, że historia budynku sięga czasów rzymskich, choćby wszystkie "skarby", które kryją podziemia kościoła. Znajdziecie tam fragmenty naczyń ceramicznych, pochodzących z okresu I p.n.e. - IV n.e.       


Powinnam napisać tak naprawę długi elaborat, ale jak zawsze w takich sytuacjach nie czuję się kompetentna. Sama muszę teraz na spokojnie przestudiować tablice, które wczoraj sfotografowałam. Wiem na pewno, że będzie to kolejne obowiązkowe miejsce, gdzie przyprowadzę moich gości. 
Jeśli i Wy będziecie w okolicy, zróbcie tu przystanek, wrażenia są niesamowite i aż zadziwia mnie to, że takie skarby stoją tu sobie przy drodze, niemal niezauważalne, skromne, bez nadęcia, bez "reklamy i promocji". Wzrusza mnie atmosfera takich miejsc, wzrusza mnie piękno, ich historia. Jak dobrze, że tutaj mam to wszystko ...

ALTARE - to znaczy OŁTARZ

Klasyka w starych włoskich kościołach - ławki podpisane.




Krypta


2 komentarze:

  1. Interesujące miejsce - koniecznie muszę się w takim razie tam wybrać, koniecznie (a zdjęcia jak zwykle najwyższej jakości).
    Pozdrawiam Nicko

    OdpowiedzUsuń
  2. Na podstawie zdjęć wiem, że miejsce niezwykłe, skromność wnętrza a jednocześnie wielkie bogactwo historyczne. Byliście chyba sami w tym momencie i to też niezwykłe. Może uda nam się tam kiedyś dotrzeć.
    Pozdrawiam Asia op.

    OdpowiedzUsuń

Drukuj