niedziela, 21 września 2014

Raport z pierwszego tygodnia szkoły




Pierwszy tydzień szkoły za nami. Tydzień taki trochę oszukany, bo lekcje tylko do 12.00, ale w zamian prace domowe codziennie zadawane i to nie mało. Chłopcy już powoli przyzwyczajają się na nowo do wczesnego wstawania i innego rytmu. Mikołaj był w euforii, kiedy zobaczył jeden ze swoich nowych podręczników. Historia, geografia, biologia - zaczyna się wyższy stopień wtajemniczenia, co dla niego jest nobilitujące. Wciąż bryluje z matematyki, czemu dał wyraz pierwszą "10"!

Tomka klasa przystępuje do kolejnego programu wspierającego naukę angielskiego, ale o szczegółach dowiem się na zebraniu. 
To już ostatni rok w szkole podstawowej i nauki będzie sporo. Po pierwszym tygodniu wyróżnił się na tle klasy z historii, co natychmiast dostrzegła i doceniła nauczycielka. Bardzo mnie to cieszy i już zaczynam puszyć się z dumy. Żeby jednak za słodko nie było,  to wciąż boczy się na matematykę. Zdecydownie nie jest to jego dziedzina. 

- Dzisiaj opowiadaliśmy o wakacjach, gdzie kto był - relacjonuje Mikołaj przy obiedzie. 
- Aha. I ty co opowiadałeś?
- Powiedziałem, że byłem na piechotę na Trebbanie i na Monte Lavane i że wspięliśmy się na to "monte" za domem Filippo i że na jego komunii byłem - wylicza skrupulatnie.
- I jeszcze kilka razy nad morzem byłeś? - przypominam.
- Mamusiu! To takie banalne! Wszyscy byli nad morzem! Nie ma w tym nic szczególnego. 

Uśmiecham się sama do siebie, szczerze mówiąc bardzo się cieszę, że on tak to postrzega. Miałam wyrzuty sumienia, że nie mogliśmy sobie pozwolić na wakacje wyjazdowe i że nie mogłam zabrać ich w jakieś odleglejsze miejsce. Kiedy zatem słyszę, że morze to banał, ale wejść na pieszo na Monte Lavane, to to o czym chętnie się opowiada, od razu czuję się lepiej... 

POZWOLIĆ SOBIE to po włosku PERMETTERSI  (wym. permettersi)

4 komentarze:

  1. Kasiu, myślę, że nie masz powodów do wyrzutów sumienia. W bliskiej odległości macie tyle wspaniałych miejsc, których jeszcze nie odkryliście, że takie wyprawy podczas wolnych dni by to zrobić są dużo ciekawsze niż dalsze podróże :-) A przy tym jaka satysfakcja i duma, że mieszka się w tak magicznym miejscu, gdzie każdego dnia można odkryć coś nowego, nawet tuż za rogiem ;-)
    Gratulacje dla chłopców. Oby ten ostatni rok podstawówki był nie tylko trudny, ale i bardzo wyjątkowy :-)
    Pozdrawiamy z mglistego Okęcia ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz sama, że dzieciom chcielibyśmy nieba przychylić, dawać im wciąż więcej i więcej, choć to nie zawsze dobra droga. Mam nadzieję, że to wszystko kiedyś zaprocentuje. Asiu ściskam mocno Was wszystkich!!

      Usuń
  2. Mikołaj wspaniale opisał wakacje!!! Masz powody do dumy i radości!!! Mam nadzieję,że to będzie dla nich ciekawy i dobry rok w szkole tan naprawdę nieważne są oceny ważne są umiejętności, które nabędą i działania z grupą, w grupie. Bardzo ciekawa jestem kolejnego poziomu edukacji za rok, będę czekała na spostrzeżenia i ciekawostki.
    Pozdrawiam Asia op.

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu a może dla odmiany góry w Rabce Zdrój ;) Serdecznie zapraszamy :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj