wtorek, 9 września 2014

Plany, sprawy techniczne, nowości



Nie wiem od czego zacząć, więc zacznę od pogody. Znów wrócił do Marradi upał, niby kolejna perturbacja jest w drodze, ale nim ta nadejdzie cieszę się spóźnionym latem. Oczywiście lato nie lato, wakacje i u nas dobiegają końca. Od poniedziałku również wpadniemy w szkolny rytm. Wprawdzie pierwszy tydzień dzieci chodzą tylko na "pół etatu", ale już te kilka wolnych godzin pozwoli mi nadrobić zaległości. Teraz każdą chwilę staram się poświęcić chłopcom. 

A potem mam w głowie kilka pomysłów, które czekają na realizację. 
Ponieważ nie mija dzień byście nie pisali do mnie i nie prosili o pomoc i radę w kwestii noclegów w "moim" rejonie czyli okolicach Mugello, postanowiłam stworzyć wkrótce zakładkę na blogu z bazą noclegową okolic Marradi, a że nie samym spaniem żyje człowiek, dołączę też listę lokali gastronomicznych wartych odwiedzenia ze wskazaniem na wyjątkowe dania, których przegapić nie można. 

Kolejnym pytaniem, z jakim się do mnie zwracacie jest - "kiedy jechać?" Pomyślałam, że dobrym pomysłem byłoby też stworzenie kalendarium okolicznych fest. Te są zazwyczaj "programowane" rok na przód, więc można wziąć pod uwagę grafik, planując kolejny urlop.

I na koniec sklep. Dostałam od Was maile i zapytania o konkretne produkty. Już za moment zaczną pojawiać się nowe produkty: makarony, balsamico, masło truflowe, być może również włoskie miesięczniki i książki. Na ruszenie szafy będę potrzebowała dłuższą "chwilę". A jeśli Wam przychodzą nam myśl produkty, które chcielibyście znaleźć - piszcie śmiało.

To są plany na najbliższe tygodnie. Jak zwykle poproszę Was o cierpliwość, jeśli jeszcze komuś nie odpisałam, na pewno to zrobię. Szwankuje też ostatnio fejsbukowa strona, zatem jeśli piszecie do mnie, korzystajcie proszę z formularza kontaktowego na blogu.

Dziś tak mało toskańko i bardzo niepoetycko, ale też czasem trzeba uporządkować formalności. 

PYTANIE to po włosku DOMANDA (wym. domanda) 


7 komentarzy:

  1. A w Polsce leje także zazdroszczę... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł z tymi praktycznymi informacjami! Blog jest bardzo klimatyczny i poetycki, ale garść takich przydatnych, technicznych informacji na pewno nie zaszkodzi, mnie to np. bardzo interesuje:) W ogóle bardzo dziękuję za odpowiedź na maila, już tak bardzo nie zazdroszczę tej przeprowadzki;) - stwierdziłam, że najpierw to wypadałoby się wybrać z córką do Toskanii na jakieś dłuższe wakacje (tak jak Wy to robiliście) a dopiero potem planować ew. przeprowadzkę;) Wszystko jest dla ludzi i jeśli naprawdę będę chciała to się zawezmę i to zrobię:) Czekam z niecierpliwością na Twoją książkę no i na te przydatne, pobytowe informacje. Pozdrawiam!
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
  3. eee tam leje, u mnie na Kujawach całkiem ciepło, a rano była bajkowa mgła ;) fajny pomysł z tą bazą noclegową ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam, pierwszy raz coś tu komentuję, chociaż spędziłam kilka nocy, żeby przeczytać wszystkie posty. Uwielbiam Twojego bloga <3 Ach i no właśnie, jak to jest z tą pogodą! Szukamy swojego ciepłego miejsca na Ziemi, ale w Europie :) Zastanawiamy się Hiszpania czy Włochy? A może Portugalia? Zarówno hiszpański jak i włoski to piękne języki, więc nie sugeruję się tym, którego lepiej się uczyć :) Priorytet to chyba pogoda :) Jak bure bywają jesienie a jak długie i mroźne zimy? :) Czuję, że czeka nas duuużo podróżowania zanim zakochamy się w jakimś miejscu :) I już za rok, jako pierwsza szanse dostanie Toskania :-) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspaniale:) Mam nadzieję, że znajdziecie swoje miejsce:) U nas zima jest lekka, są czasem śnieżyce, ale dni burych, których najbardziej nie znoszę jest mało. Już pod koniec lutego kwitną drzewa owocowe. Czasem kiedy w styczniu zawieje scirocco jest wspaniale ciepło:) Miłego dnia!

      Usuń
  5. A w Białymstoku już działa lodowisko. Na zewnątrz koło 25 stopni, ale wewnątrz pewnie koło 10 :D
    Czy w Marradi (ale jak już to zimą zapewne) jest coś dla zapalonych łyżwiarzy? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Marradi raczej nie:) Nie ma tu aż takich możliwości, ale wystarczy pojechać do Faenzy:)

      Usuń

Drukuj