wtorek, 15 lipca 2014

W oczekiwaniu na upały


Mam nadzieję, że to były już ostatnie podrygi jesieni tego lata! Ileż może padać? Moje biedne słoneczniki nasiąknięte wodą jak gąbki uginają się pod własnym ciężarem, że aż żal patrzeć! Oczywiście i deszcz ma swoje plusy, jak chociażby: oszczędność wody, bo nie muszę podlewać ogródka, nadzieja na dorodne prawdziwki, kuchenne eksperymenty, które owocują nowymi przysmakami, w deszczowy dzień łatwiej zagonić dzieci do lekcji, bo niby co innego można robić! Choć moi chłopcy to właściwie zły przykład, bowiem ich fantazja jest niezmierzona. Zrobili na moim łóżku karpacką troję, potem powstańcze okopy, a na koniec przekształcili je w mieszkanie czeskich "Sąsiadów" - Pata i Mata.


Tak czy inaczej, choćby nie wiem jak zbawienny i życiodajny był deszcz, to upałów wypatruje cała Italia, stęskniona ciepła, jak znudzona żona namiętnego kochanka. Wszelkie prognozy, znaki na niebie i ziemi zapewniały, że już od dzisiaj gorąc rozgości się na dobre. I rzeczywiście! Poranek jest zjawiskowy, słońce oślepia, temperatura mimo wczesnej pory rozpieszcza. To musi być dobry dzień, pod wieloma względami. Musi i kropka! Sama sobie dodaję otuchy, bo znów mocniejszy stres zagościł w moim życiu. Staram się nie zważać na "drobne" dołki, tylko brnąć do przodu tak, jak sobie założyłam. Mam nadzieję, że słońce mi w tym pomoże. Wam też życzę dobrego dnia!

SEGNO to znaczy ZNAK


3 komentarze:

  1. oj tak pogoda mogłaaby się zdecydować albo jedno albo drugie .. tylko nie wiem co lepsze upały tez maja swoje minusy.... deszcze dają kreatywność dziecią....

    OdpowiedzUsuń
  2. wzajemnie ! wszytskiego dobrego !

    OdpowiedzUsuń

Drukuj