niedziela, 6 lipca 2014

Marradyjskie piwo



W czasie jednej z ostatnich wizyt moich gości dotarło do mnie, że tak naprawdę dla Polaków - mówiąc nieskromnie - największą kopalnią wiedzy jeśli chodzi o ten region Toskanii, a zwłaszcza o Marradi, stał się mój blog. Przewodniki o miasteczku nawet słowem nie wspominają, a Wikipedia ogranicza się do kilku suchych informacji, dla turysty tak naprawdę nieistotnych. Moja opowieść trwa już ponad dwa lata. Czasem wydaje mi się, że napisałam już o wszystkim, że się powtarzam, a potem nagle doznaję olśnienia ... eureka! Nie napisałam jeszcze o ...


O piwie!
Ponieważ na pierwszym czwartkowym mercatino byli z nami nasi gości, chcieliśmy pokazać coś więcej niż stragany i ludową orkiestrę. Zatrzymaliśmy się zatem na krótką degustację w otwartej niedawno piwiarni. Browar maradyjski istnieje od dawna, ale dopiero kilka miesięcy temu ktoś pomyślał, że warto byłoby zrobić firmowy niby pub. Wkrótce zostanie otwarty kolejny już w Faenzie. To musi być obowiązkowy przystanek dla wielbicieli piwa, którzy zabłądzą w te strony. Przede wszystkim trzeba spróbować piwa kasztanowego, bo przecież Marradi to miasto kasztanów. Ale jeśli komuś specyficzny smak nie przypadnie do gustu, może wybrać coś bardziej klasycznego. Paleta smaków jest bogata, możemy wybierać pomiędzy klasyką, łagodnością w stylu piwa amerykańskiego, czy napitkiem dojrzewającym. 
Udało mi się porozmawiać z właścicielem, który chętnie o piwie opowiadał, o jego historii, procesach wytwarzania, o nowym lokalu, o filozofii marki. Potem ja opowiadałam o sobie, o blogu i przeprowadzce i tak pewnie trajkotałabym długo i namiętnie ale gości mieliśmy, więc podziękowałam za wywiad, zdjęcia i ruszyliśmy dalej.
Słówko nie może być dziś inne - PIWO to po włosku BIRRA (przepraszam za błą∂, który wkradł się wcześniej!!)

1 komentarz:

  1. Witam Pani Kasiu,
    mam pytanie; czy w Pani sklepie pojawi sie rowniez to piwo? Mam na nie wielka ochote, nie wybieram sie jednak do Italii(choc Pani blogiem bardzo sie zachwycam, mamy z mezem inne kiwerunki podrozy). Dziekuje i pozdrawiam! TP

    OdpowiedzUsuń

Drukuj