poniedziałek, 23 czerwca 2014

Zmiany w miasteczku

Kilka dni temu kiedy byłam w Marradi i przechodziłam koło sklepu rzeźnika Silvano, zobaczyłam, że lokal jest opróżniany, lodówy i lodówki ładowano z trudem na ciężarówkę. W swojej naiwności pomyślałam, że może będzie remont, choć plotki o przejściu Silvano na emeryturę krążyły już od początku roku. Dwa dni później znów poszłam do Marradi, w planach miałam też zakupy w macellerii, jakież było moje rozczarowanie, kiedy zamiast otwartych drzwi, uśmiechów Silvano i jego żony, zastałam tę oto karteczkę.

Łza mi się zakręciła i ścisnęło mnie w gardle. Sklep mięsny będzie zawsze tym, który najbardziej zapadł mi w pamięć już podczas pierwszych wakacji. Prawdziwy mięsny sklep, taki jakie pamiętałam z dzieciństwa. Taka szkoda... 

Wieczorem tego samego dnia spotkałam na placu samego Silvano. Długo rozmawialiśmy. Opowiadał mi o tych wszystkich latach za ladą, o wczesnych porankach, o żonie, o tym co robił wcześniej i co ma zamiar robić teraz. Ja przyznałam się, że wielokrotnie wchodziłam do niego do sklepu po zakupy, ale z aparatem pod pachą i zamiarem zrobienia mu zdjęcia. Nigdy jednak nie starczyło mi odwagi. Pokręcił Silvano głową z dezaprobatą nad moją nieśmiałością, a potem pocieszył, że ma takie zdjęcia i na pewno je dostanę.

Tak dziękują Silvano i jego żona za zaufanie i przywiązanie klientów, okazywane im przez 45 lat działalności. Wzruszające...
Nawet jeśli człowiek jest zmęczony pracą i - jak sam przyznał - wspaniale jest teraz rano nie pędzić, tylko zjeść spokojnie śniadanie, to jednak 45 lat - to nie byle co! 
Smutno...

Zmienia się Marradi na moich oczach i choć niektóre z tych zmian przyjmuję z bólem serca, to jednak moje miasteczko, pozostanie dla mnie zawsze "moją ziemią obiecaną". A tymczasem pozostaje mi tylko życzyć Silvano i jego żonie wspaniałego czasu na emeryturze!

EMERYTURA to po włosku PENSIONE

1 komentarz:

  1. Ach... zmiany... nie zawsze za nimi przepadam. I to chyba bardziej z przyzwyczajenia ;-) Ale ostatnio się przekonuję, że często za nimi przychodzi coś równie dobrego. Innego, ale wyjątkowego :-) A to co minęło zawsze zostaje w naszych sercach, wspomnieniach, jest już zawsze naszą częścią i...częścią tego co nadchodzi.
    Ściskam
    Asia

    OdpowiedzUsuń

Drukuj