sobota, 28 czerwca 2014

Imprezowy rozkład jazdy

Dziś ostatnia sobota, kiedy poza atrakcjami w Mulino nic szczególnego w najbliższej okolicy się nie dzieje. Jednak już od przyszłego weekendu będziemy mieć nie lada dylematy, zupełnie jak ten osiołek, co mu w żłoby dano. Każde z okolicznych miasteczek wywiesza ogłoszenia o planowanych festach, w Marradi wywieszono grafik na całe wakacje. Gdyby człowiek chciał uczestniczyć przynajmniej w połowie z tych wydarzeń, musiałby mieć teleporter. Nie wiadomo co wybrać ... czy święto tortelli czy golonki czy piwa czy malin. Za tydzień planuję wieczór w kasztanowym gaju z muzyką i aż boję się patrzeć, co inni w tym czasie zorganizują. Francesco swoje Palazzuolo Wine przesunął na drugą połowę lipca - to punkt obowiązkowy tak jak i scarpinata 27 lipca czy La notte delle streghe w sierpniu.  

Tak naprawdę każdy, kto w sezonie zabłądzi w te strony znajdzie coś ciekawego dla siebie - nie zabraknie atrakcji dla wielbicieli kuchni, wina, sztuki, historii czy muzyki. Tak czy inaczej dziś jeszcze względny "spokój", mam zatem nadzieję, że uda nam się spędzić miły dzień gdzieś w rzecznym zaciszu, a może na górskim szlaku. Chce mi się nieznanych widoków i nowych wrażeń... 
Miłego pierwszego wakacyjnego weekendu!

WYBÓR to znaczy LA SCELTA


1 komentarz:

  1. no dużo atrakcji u nas niby też ale jakoś nic nie pasuje kiedy się pracuje

    OdpowiedzUsuń

Drukuj