sobota, 10 maja 2014

Jak Syzyf

 

I kolejny tydzień przeleciał, nagle zrobiła się połowa maja. Czas gna, a ja ze swoimi sprawami stoję w miejscu tak jak stałam. Takie odnoszę wrażenie. Jakby wszystkie moce sprzysięgły się przeciwko moim planom! I choć obiecałam sobie, że przynajmniej na blogu smęcić nie będę, to dziś mi jednak tak "nijak". Nie wiem czy brakuje mi przebojowości czy zwykłego, przysłowiowego szczęścia. Głowę mam pełną pomysłów, ale ich realizacja idzie jak krew z nosa. Oczywiście poddać się nie zamierzam i dalej jak Syzyf swój kamień będę pchać, mając nadzieję, że pewne sprawy w końcu się poukładają po mojej myśli. 

By nabrać sił i naładować akumulatory przed kolejnym tygodniem pakujemy przenośną lodówkę, koc i karty i jedziemy nad morze... odetchnąć i nabrać energii na kolejny tydzień, który mam nadzieję przyniesie dobre nowiny i sensowne rozwiązania. Pogoda jest cudowna! Znów będzie upał! Już wczesny poranek go zapowiada! 

Pochwalę się jeszcze ogródkiem, już właściwie cały jest zagospodarowany, mam cztery odmiany pomidorów, czerwoną cebulkę i zioła. Żywopłot został przycięty, kwiatów kolorowych przybyło, jest naprawdę coraz ładniej!

Zmykam do kuchni skręcić jeszcze szybko ciasto z jabłkami i mascarpone a Wam życzę dobrego weekendu!

UNA BUONA SOLUZIONE to znaczy DOBRE ROZWIĄZANIE

2 komentarze:

  1. Też dzisiaj robię Twoje ciasto na jutrzejszą rocznicę komunii córci ;-) A właśnie... Jeśli nic nie pomyliłam Twój Synek też w zeszłym roku miał I Komunię? Jak jest teraz u Was, we Włoszech? Są komunie, rocznice?
    Trzymam kciuki za pozytywne rozwiązanie wszystkich spraw. Nie wiem jak to się dzieje, ale u mnie podobnie. Już od wielu miesięcy próbuje ruszyć z czymś swoim, o czym od dawna myślałam i utknęłam. W jednym miejscu i tak mnie blokuje, że nie wiem co dalej? Do tego te wszystkie komentarze, krytyka... chwilami mam dość, chcę odpuścić, ale przecież nie mogę tego zrobić. Nie teraz kiedy w końcu po wielu latach postanowiłam zrobić coś, co dobre dla mnie i moich bliskich. Chyba mam gorszy dzień... No nic. Muszę zebrać siły i się nie poddawać dokładnie tak samo jak Ty :-)
    Udanego weekendu! :-)
    Bawcie się dobrze i ładujcie akumulatory ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rocznicy nie ma, a komunia jest w czwartej klasie. Tomka klasa wlaśnie intensywnie się przygotowuje.
      Ja też mam gorsze dni ostatnio. Zatem i Tobie i sobie życzę ruszenia z miejsca w pozytywnym kierunku!
      Dobrego tygodnia!

      Usuń

Drukuj