niedziela, 18 maja 2014

Festa dello sport - dzień pierwszy

 

Tak jak już wspominałam narodziła się, w Marradi nowa tradycja - Festa dello sport. Za nami pierwszy dzień sportowych zmagań. Tak naprawdę festa zaczęła się już w piątek wieczorem, ale dla dzieci liczyły się atrakcje, a nie mowy inauguracyjne. Sobota upłynęła pod znakiem: motorów (pokazy trail - zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych), zawodów wędkarskich dla dzieci, wyścigów rowerowych, siatkówki, gimnastyki artystycznej, tenisa i sama nie wiem czego jeszcze. 

 

 
Mikołaj, który siatkówkę oglądał jedynie w telewizji, stanął odważnie na boisku, sam zapisał się na mecz i dzielnie walczył, choć to całkiem nowa dla niego dyscyplina. Nie mógł "dostać" lepszej festy na urodziny! Największą jednak atrakcją okazało się stanowisko surwiwalowe. W ogrodzie miejskim ustawione zostały namioty, prowizoryczne łóżka i paliło się ognisko. Z racji ogromnego zainteresowania dopisano do programu dodatkowe godziny zajęć dla dzieci. I tak w sobotnie popołudnie dzieciaki usiadły w kręgu razem z instruktorem i uczyły się jak w buszu upiec sobie chleb czy uzdatnić wodę do picia, nie przeszkadzał im nawet padający coraz silniej deszcz - ale jak surwiwal to surwiwal. Tomek wrócił do domu rozemocjonowany i zapewnił, że w niedzielę o 10.00 znowu idzie i będzie się uczył nowych rzeczy. Ale o organizatorach tej atrakcji napiszę osobny post, bo i mnie - przyznam szczerze - zafascynował sam pomysł. 



A dziś ostatni dzień sportowych zmagań, będzie piłka nożna i dla małych i dla dużych i sama nie pamiętam co jeszcze, ale na pewno będziemy dobrze się bawić. I na koniec taka moja refleksja, która też się już przewijała, nawet w Waszych komentarzach - Włochom się po prostu chce! Oni mają z tego autentyczną radość. Nic na siłę, wszystko z sercem, czapki z głów za przygotowanie takiej festy!  

DISCIPLINA to oczywiście DYSCYPLINA

3 komentarze:

  1. Wspaniałą inicjatywa! Czytając pomyślałam dokładnie o tym, o czym napisałaś na koniec, więc nie chce się powtarzać. Genialne! :-) Oby i u nas więcej takich imprez. Sama bym chętnie brała w nich udział.
    Bawcie się dzisiaj również tak dobrze, a może i bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozdrawiam. Krem z bakłażana bardzo udany tylko kolor zrażał niektórych czlonków rodziny.
    Myślę, że czas był spędzony w weekend bardzo aktywnie, my przeciwnie bardzo stacjonarnie co było już wyczekiwane.
    Asia op.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, kolor bardzo nieciekawy, miałem to samo odczucie:) pzdr

      Usuń

Drukuj