piątek, 11 kwietnia 2014

Toskańska wiosna i Sycylijczyk poleca.


Mam nadzieję, że wiatr przewieje ciemne chmury, że zaraz wszystko będzie normalnie i zaczniemy spać spokojniej. Dla równowagi pokażę Wam trochę wiosennej Toskanii. Jest przepięknie! Temperatura oscyluje w okolicach dwudziestu stopni. Wzdłuż drogi kwitną irysy! Irysy te z kwiaciarni kwitną tu jak mlecze! I bzy fioletem wystrzeliły i rododendrony. Nie można się nie zachwycić:)


Glicine
Wiosna!
Połowa kwietnia - bez w rozkwicie!
Morze stokrotek

Na sposób sycylijski


Sycylijczyk, który dwa razy w tygodniu zatrzymuje się przed naszym domem sprzedaje tyle dobroci i ku mojej radości wymienia się z nami przepisami. Kiedy Paw po raz kolejny poprosił o młodą cebulkę tropeę, ten zainteresowany spytał jak ją jadamy. Opowiedział więc Paw o warzywach pieczonych i o tym, że dodajemy ją do sałaty i pomidorów. Sycylijczyk w rewanżu pochwalił się sałatką, jaką przygotowuje jego żona. Przepis pochodzi z jego rodzinnych stron. Z pewnym niedowierzaniem podeszłam do połączenia pomarańczy i cebuli ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Przepis na to cudo znajdziecie tu:) Miłego dnia i smacznego!

Winnice budzą się z zimowego snu

CEBULA to po włosku CIPOLLA.

3 komentarze:

  1. rzeczywiście u Was wiosna już w zaawansowanym stanie;) pięknie!
    to zaskakujące, że sprzedawca zagaduje i rozmawia o przepisach. ujęło mnie to :) brakuje mi takich spontanicznych rozmów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaciekawił mnie przepis na sałatkę...muszę koniecznie wypróbować. Piękne zdjęcia i ten Bez...uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak, pamiętam swoje zdziwienie jak na Sycylii taką sałatkę nam podano:)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj