czwartek, 24 kwietnia 2014

Ta opowieść trwa już dwa lata

Publikuj! Nie! Publikuj! Ale czy na pewno? Klik! Poszło! 
Trzęsącą ręką, z duszą na ramieniu, z niepewnością, z wątpliwością. 
Tak było dwa lata temu.
Dziś uśmiecham się do statystyk bloga, bo te - dla mnie zwykłego szaraczka - są imponujące.

Dwa lata zmian, chaosu życiowego. Rok temu pisałam z żalem - Minął rok mojego blogowania, a ja wciąż jestem tu. W tym roku mogę przynajmniej napisać, że ten największy krok już za nami. Teraz - byle sił starczyło, optymizmu i samozaparcia. Jakoś się wszystko poukłada. Musi! Dziękuję Wam bardzo za ten wspólny czas. Każdego dnia pojawiają się nowi czytelnicy i to jest dla mnie ogromna radość! Zawsze powtarzam, że jeśli choć jedna osoba będzie chciała czytać to, co piszę, będzie to już dla mnie wystarczającym powodem by nie przestawać. I choć mam takie poczucie, że odkąd piszę tego bloga, życie zaczęło mi się komplikować, jakby ktoś w ukryciu odprawiał nade mną czary woo doo, to jednak jest wśród Was tyle całkiem obcych, a tak bardzo życzliwych mi osób. I mam nadzieję, że ta życzliwość, przyćmi zawiść, która czai się w zakamarkach. Wiele osób zagląda tu w poszukiwaniu optymizmu, dom z kamienia być może stał się odskocznią od problemów czy szarej rzeczywistości. Postaram się zatem by tego optymizmu i radości nigdy tu nie zabrakło.
 
Miałam zrobić sobie tort z okazji drugich urodzin, ale za dużo ostatnio się dzieje, ledwo czasu wystarcza mi na pisanie. Mam nadzieję, że już niedługo powróci spokój.

AVERE UN MOTIVO to znaczy MIEĆ JAKIŚ POWÓD


22 komentarze:

  1. Emerytka z Beskidu Niskiego pozdrawia i zapewnia,że czyta i czytać będzie. I nie wiem czy to ważna opinia, ale powiem,że strona w takich kojących kolorach jest bardzo ładna.
    Trzymajcie się i żyjcie szczęśliwie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i czytam i czytam i czytam :)
    pozdrawiam z Wrocławia, Ewa

    OdpowiedzUsuń
  3. "Zawsze powtarzam, że jeśli choć jedna osoba będzie chciała czytać to, co piszę, będzie to już dla mnie wystarczającym powodem by nie przestawać" - O! I to mnie cieszy :) Czyli mogę spać spokojnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja Kasiu chciałabym, żeby Twoja opowieść była niekończącą się opowieścią. Gnaj do przodu- jak na tym zdjęciu i realizuj swoje marzenia. Przede wszystkim życzę wytrwałości w tym co robisz!
    Twoja zwolenniczka:))

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Kasiu:)
    Pisz, pisz bo piszesz tak cudownie i nie przejmuj się niczym.
    Pozdrawiam z cieplutkiej o dziwo Gdyni
    Viola

    OdpowiedzUsuń
  6. Na zdjęciu prawdziwa Makowa Panienka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a może zrobimy spis miejscowości czytaczy? ;)) melduje się Włocławek ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, to ja dziękuję. Dzięki Tobie wiem, mam już pewność, której gdzieś mi w środku brakowało, chociaż miałam nadzieję... że warto marzyć bez względu na to co mówią inni. Bez względu na to jak cię krytykują, wyśmiewają się, podkopują twoją pewność siebie... warto, a nawet trzeba o tym krzyczeć, bo się spełni nie patrząc na tych wszystkich zawistnych ludzi w koło. Warto spełniać swoje marzenia, bo dzięki nim życie nabiera sensu i jesteśmy tam, gdzie być powinniśmy. Życzę Ci i nam tu wszystkim, Twoim wiernym czytelnikom :-) byś nigdy nie przestawała pisać, nie traciła tego, co masz w sobie i zawsze, bez względu na tych zazdrosnych, nieszczęśliwych ludzi, których niestety spotykasz na swojej drodze, każdy z nas spotyka, była szczęśliwa, radosna i pełna optymizmu. Życzę Ci odnalezienia kamiennego domu, który jest na pewno gdzieś obok, tylko czeka na odpowiedni moment byś go odkryła. Sama wiele razy się przekonałam, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Trzymam nieustająco kciuki :-) Miłego dnia dla Wszystkich! U nas w końcu piękna, ciepła wiosna :-) Oby też zagościła w sercach nas wszystkich :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Melduje się Radzionków koło Bytomia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Publikuj!Publikuj! Pisz oj pisz! Po pierwsze fajnie, że Ty jesteś i że ja się tu cudem znalazłam, po drugie dużo, myślę ludzi tutaj z podobną wrażliwością jak moja - to cieszy, bo nie czuje się człowiek jak cudak nieprzystający do dzisiejszego świata takiego oceniającego, krytycznego i zjadliwego. Po trzecie cieszmy się wszyscy tutaj pięknymi widokami, róznymi przeżyciami i towarzyszmy w czasie trudniejszym. Dzielmy się, bo dzięki komentarzom to się udaje.
    Dzieki Ci za to miejsce.
    Asia op.
    Pozdrawia Opole

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu, życzę Ci wszystkiego najlepszego ;) jesteś dla mnie przykładem, że warto marzyć, i że te marzenie gdy tylko bardzo się pragnie mogą się spełnić :) Pozdrawiam, i mam nadzieję że będę mogła jeszcze długo, długo czytać co u Was słychać - oczywiście dobrego, bo inaczej być nie może :)

    OdpowiedzUsuń
  12. warszawa czyta pozdrawiam wiola w:)))))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ten czas szybko leci...Wszystkiego dobrego z okazji 2 urodzinek:).życzy wierna czytelniczka z Mazur-Joanna

    PS.Strona bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochani dziękuję za wszystkie ciepłe słowa!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. KASIEŃKO PISZ I NIE PRZESTAWAJ, WSZYSTKIEGO DOBREGO Z OKAZJI 2 URODZIN. WARSZAWA POZDRAWIA!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też nie wyobrażam sobie dnia bez czytania Twojego bloga Kasiu. Pozdrawiam!
    Kiedyś Wrocław, od 8 lat - Irlandia.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twój blog, i Twoje opowieści. Pisz , pisz a ja czekam wiesz na co:)

    OdpowiedzUsuń
  18. obyś wytrwała chociażby tyle co ja mój ma 12 lat :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Żałuję,że dopiero teraz Tutaj do Ciebie trafiłam Kasiu,bo piszesz tak cudownie,że wcale nie chcę już stąd wyjść. Zyskałaś jeszcze jedną wierną czytelniczkę i powierniczkę. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj