czwartek, 13 marca 2014

Szkolno - wiosennie






Kiedy pół dnia można przesiedzieć na tarasie, kiedy drzwi i okna można trzymać otwarte na oścież, kiedy drzewko w ogródku obsiadają pszczoły - to chyba wystarczy by potwierdzić nadejście prawdziwej wiosny! Ptaki świergoczą jak opętane, wszystko dookoła zaczyna kwitnąć i budzić się do życia. A jeśli wiosna króluje na zewnątrz, to musi zagościć również na talerzu! 

 

Szparagi!
Jedyne 3 euro za kilo i znów powróciło na nasz stół jedno z naszych ukochanych dań! Moje zeszłoroczne odkrycie! Makaron z kremem ze szparagów! Posypane świeżym pecorino, skropione delikatnie octem balsamicznym. Delicje prawdziwe! Takie to królewskie danie rozpieszczało nasze podniebienia w słoneczne środowe południe.   

 



A tak całkiem poza wiosennym tematem, krótka relacja z kolejnego szkolnego zebrania. Takich zebrań w roku szkolnym są trzy, do tego jeszcze dni otwarte i przekazanie ocen semestralnych i końcowych. Zatem na wiosennym zebraniu znów było wesoło, swojsko i rodzinnie. O czym była mowa? O tym by przyjść na szkolenie z pierwszej pomocy, które szkoła zorganizowała dla rodziców, nauczycieli i wszystkich, którzy chcieliby dołączyć. Można się dowiedzieć między innymi jak używać defibrylatora, a takowy szkoła posiada! To było dla mnie zaskoczeniem, ale może w Polsce to też norma, tylko ja jeszcze się z tym nie spotkałam. Ponadto nauczycielki zdały nam relacje z lekcji angielskiego z nativem, jakie szkoła zorganizowała. Mowa też była o wycieczkach - Mikołaj pojedzie do młyna do Lutirano i do Oltremare, Tomek do źródła Lamone, nad rzekę Po i kto wie gdzie jeszcze. Pod koniec roku klasa Tomka wystawi spektakl, oparty prawdopodobnie na motywach Hobbita. Za dwa tygodnie organizowane jest święto wiosny, na którym klasy będą zbierały fundusze dla szkoły, itd. itd. Jednym słowem atrakcji w tych ostatnich szkolnych miesiącach czeka nas mnóstwo. Na koniec usłyszeliśmy jeszcze, że zarówno klasa Mikołaja jak i Tomka świetnie sobie radzi, dzieciaki są fajne, ciekawskie i praca z nimi to czysta przyjemność. Rodzice również wyrazili wdzięczność nauczycielom, bo wszyscy zgodnie przyznali, że dzieciaki do szkoły biegną jak na skrzydłach. I to w tym wszystkim najpiękniejsze!  

WYCIECZKA to po włosku GITA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj