piątek, 7 lutego 2014

Ukryte detale



Często opowiadam Wam o nowo odkrytych miejscach wokół Marradi. Podkreślam przy tym zawsze, że zakątków takich jest tu bez liku. Zdumiewające jest jednak to, że po kilku miesiącach mieszkania w nowym domu i ten potrafi mnie zaskoczyć niezauważonymi wcześniej detalami. W pomieszczeniu pod domem gdzie stoi pralka bywam kilka razy w tygodniu. Nic szczególnego, wiszące pod sufitem pajęczyny, pralka, stojak na narzędzia, okienko wychodzące na rzekę, rury, plątanina kabli, piec grzewczy, wszystko już znam na pamięć. Jednak dopiero wczoraj zauważyłam na ścianie pewną tabliczkę. Jak to możliwe, że przez tyle miesięcy była dla mnie niewidoczna? 
Jakby ją ktoś tam powiesił specjalnie dla mnie! Muszę jej teraz znaleźć godne miejsce, widoczne dla moich oczu, a przede wszystkim dla oczu moich gości i moich przyjaciół! Będą tu zawsze mile widziani, przyjęci z uśmiechem i sercem. To takie drobiazgi, które utwierdzają mnie w przekonaniu, że to "dobry dom", jest tu coś pozytywnego w murach, w powietrzu, coś co poczułam od pierwszej chwili.
A słońce? To ono na początku mnie zachwyciło, kiedy w pewne wrześniowe popołudnie stanęłam na środku salonu, a jaskrawe promienie wpadające przez wszystkie okna tworzyły atmosferę niezwykłości. Słońce ... Już nie mogę się go doczekać... Chciałabym otworzyć zielone okiennice i znów zaprosić je do środka.

RAGGIO to znaczy PROMIEŃ

W tłumaczeniu:
*Mój dom jest zawsze otwarty na słońce, na Przyjaciół i na Gości.

1 komentarz:

  1. Tak Kasiu :) Dom trzeba odczuwać i pozwolić mu oddychać całym swoim wdziękiem :)

    OdpowiedzUsuń

Drukuj