niedziela, 23 lutego 2014

Pod górę


Droga...
Prosta, potem zakręt, potem serpentyna, jedna bardziej pokręcona od drugiej. Przez chwilę z górki, by za moment znów ostro się wspinać. Przy drodze cyprysy, żonkile, prymulki. W oddali domy kamienne, kwitnące czereśnie. 


Jedziemy z Przyjaciółmi do najmniejszego włoskiego wulkanu, chcę pokazać moje ostatnie odkrycia, ciekawostki warte uwagi i wtedy właśnie, kiedy śledzę umykający krajobraz za oknem, tak mi się o tej drodze po głowie kołacze i rozmyślam sobie, że to nasze życie równie pokręcone, trudności w nim nie brak, ale jeśli rozejrzeć się dookoła - piękno, które się roztacza jak okiem sięgnąć, koi nerwy, wynagradza wysiłek i trud. 



Tak naprawdę - życie to nie film, choć z drugiej strony mam wrażenie, że moje czasami nim jest. Niech ta droga będzie sobie trudna i pokręcona, może być kamienista, błotnista, niewygodna, ale jeśli na jej końcu znajduje się kamienny dom, znajdę w sobie siłę, cierpliwość i jeszcze więcej pokory. Czasem jestem zmęczona ciągłą wspinaczką, przestraszona czy dam radę, czy wytrzymam, ale potem przystaję, łapię kilka oddechów, uspokajam się, powraca optymizm. Nie zdradza się marzeń tylko dlatego, że droga do ich realizacji zwykle bywa trudna. 


 Zwykle jako jedno z pierwszych pada klasyczne pytanie, pytanie, które wciąż powtarza się w rozmowach telefonicznych, mailach: "Czy nie żałujecie?"
I tu z ręką na sercu i całą szczerością odpowiadamy - Nie żałujemy! 
Nigdy w ciągu tych minionych miesięcy, nawet w najtrudniejszych momentach, których nie brakowało, nigdy, przenigdy nie pojawiła się taka myśl. Jeśli czegoś żałujemy, to tylko tego, że tak długo zwlekaliśmy z decyzją, ale wierzę, że wszystko jest po coś ...



A dziś przed nami kolejny miły dzień. Dziś chciałabym pokazać Valburę i złote łąki Gamberaldi. Miejmy nadzieję, że pogoda będzie łaskawa!

FATICA - to znaczy WYSIŁEK, TRUD.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Drukuj