czwartek, 27 lutego 2014

Bella gnocca!


Piękna kluska - czyli, jakkolwiek to zabrzmi - w Romanii to piękna dziewczyna, piękna kobieta! Piękna może nie jest tu odpowiednim słowem, ale powiedzmy, że sens jest taki:)
Każdy włoski region poszczycić się może swoimi okrzykami, jakimi raczone są kobiety na ulicy. Przytaczać ich tu nie będę, bo niektóre są na granicy cenzury, tudzież przyzwoitości. O wylewności Włochów w takich sytuacjach też już artykuł pojawił się na moim blogu, więc tym bardziej nie zamierzam rozwijać tematu;)


Dziś będzie o kluskach prawdziwych, czyli o włoskich "kopytkach". To przysmak, którego korzenie odnajdziemy na północy Italii. Najpopularniejsze to te z ziemniaków i takie też postanowiłam zaserwować rodzinie na wczorajszy obiad. Gnocchi to świetna baza do dobrego dania, możemy je podawać z najróżniejszymi sosami. Ja na szybko wyczarowałam "pomodoro" po mojemu z czosnkiem cebulką i odrobiną wędzonej pancetty.
Ich wykonanie jest banalnie proste. 
1 kg ziemniaków
300gr mąki
jajko 
sól
Ziemniaki gotujemy w mundurkach, potem obieramy i jeszcze ciepłe wyciskamy na wysypaną na stolnicę mąkę, zagniatamy lekko, dodajemy jajko i sól (ja dałam dwie łyżeczki). Wszystko wyrabiamy na gładkie ciasto. Potem tak jak przy kopytkach rolujemy wałeczki, kroimy i prążkujemy. Ja zrobiłam to widelcem, bo jeszcze nie mam odpowiedniej drewnianej płytki. Tak przygotowane kluseczki wrzucamy na wrzącą wodę i gotujemy do wypłynięcia. I tyle całej filozofii:)
Wyszły przepyszne, mięciutkie i delikatne. Na pewno będą pojawiać się częściej na naszym stole.



I jeszcze na koniec proszę Was, bardzo proszę - będąc w restauracji czy to w Polsce czy w Italii czy w jakimkolwiek zakątku świata nie zamawiajcie nigdy GNOCZI!!!! Gnocchi  wymawiamy - NIOKKI:) 
To na dziś tyle jeśli chodzi o kluski, ale do tematu jeszcze powrócę, bo niekoniecznie ziemniaki mogą być ich bazą. Zapisałam sobie kilka przepisów i w najbliższym czasie zamierzam je wypróbować! Między innymi gnocchi z marchewki, szpinaku czy dyni. 



Słówko na dziś jest oczywiste GNOCCO - czyli KLUSKA.

3 komentarze:

  1. Dzięki za wiadomość o niokki. Przyda mi się ;-) A te kluseczki i my często robimy. Pyszności! Chociaż nie znam innych wersji ;-)
    Miłego dnia. U nas dzisiaj słonecznie i wiosennie. I oby tak już zostało :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba źle napisałam gnocchi. Szybko poprawiam ;-)

      Usuń
    2. :) U nas dziś wszystkiego po trochu i słońce i deszcz, ale ciepło, choć na następne dni zapowiadają załamanie pogody:((( Wczoraj podobno w Mediolanie spadł śnieg:)

      Usuń

Drukuj