piątek, 10 stycznia 2014

Święci i Madonny





Zawsze myślałam, że najbardziej religijnym krajem na świecie jest Polska. Kiedy zamieszkaliśmy w Italii, zweryfikowałam swoje poglądy. Mam wrażenie, że Italia bije Polskę na głowę. Może Włosi nie biegną szturmem do kościoła, są rozgoryczeni poczynaniami "Watykanu", jednak symbole religijne są wyeksponowane na każdym kroku. Krzyże, o które było tyle zamieszania również w Polsce, tu wiszą nie tylko w klasach, ale też i w każdym urzędzie a nawet banku. To są oczywiście moje obserwacje z małego miasteczka.























Największym jednak zaskoczeniem była katecheza dla dzieci przy kościele. Oczywiście w szkole jest religia, prowadzona przez siostry zakonne, ale po szkole raz w tygodniu dzieci mają katechezę z nauczycielami świeckimi, a tych jest aż troje na grupę! I to właśnie oni przygotowują dzieci do I Komunii czy bierzmowania.

Kościołów w Marradi jest aż pięć, a miasteczko liczy sobie około 3 tysięcy mieszkańców. Poza tym każde inne przyległe, nawet najmniejsze ma swój własny kościół.




Stare kościoły rozsiane są po górach i lasach. Jedne popadły w ruinę tak jak Lozzole, innymi choćby dla przykładu - Gamogna, ktoś się zaopiekował. Przy drogach niemal na każdym zakręcie stoją kapliczki, każda zadbana, w każdej kwiaty i światełko. Wizerunki świętych zdobią fasady domów, strzegą wejść, prężąc się nad drzwiami, oknami, furtkami. Trzeba przyznać, że są wdzięcznymi obiektami do fotografowania. Wszystkie zdjęcia zostały zrobione w czasie dwóch spacerów, w promieniu "kilku" kroków od domu. 


CHIESA to znaczy KOŚCIÓŁ

4 komentarze:

  1. faktycznie dużo ale czy też jest tak jak w polscce tylko w niedziele a życie swoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Wierni" to są chyba tylko tradycji:). We Włoszech ponad 90% ludności deklaruje, że wierzy w Boga, ale pogoń za pieniądzem kościoła powoduje, że nie wierzą kościołowi jako instytucji. W Polsce kościół nie zarabia pieniędzy tak jawnie jak we Włoszech. W IT istnieją tzw. komuny, które przygarniają "zbłąkane owieczki" - osoby skazane za różnego typu przestępstwa - żeby je zresocjalizowac. Za taką posługę kasują od państwa za jedną owieczkę ponad 50 EURO dziennie. Do tego dochodzą adaptacje, remonty i rozbudowy komun za które oczywiście płaci państwo (obywatele), które zazwyczaj są okazałymi willami lub rezydencjami. Potem sprzedają je i kupują następną ruinę i tak w kółko. Pozdrawiam

      Usuń
  2. Ja mieszkam w malej angielskiej wiosce...sa tu 4 koscioly: anglikanski, rzym-katolicki, metodystow i baptysow :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te kapliczki... Robisz naprawdę urocze zdjęcia :) Pozdrawiam i zazdroszczę ciepłej zimy

    OdpowiedzUsuń

Drukuj